|
Templariusze: Powstanie
zakonu | Organizacja
wewnętrzna | Upadek
| Proces
| Kres
działalności | Reguła
| Symbolika
i insygnia | Pieczęcie
| Beaucent
| Mistrzowie
| Wiejskie
komandorie | Dokumenty
| Architektura
| Zamki
| Galeria
| Chwarszczany
| Krucjaty
Ziemia Święta
Krucjaty
Źródła do pierwszej krucjaty
Liczebność wojsk krzyżowych - pierwsza
krucjata
System polityczny i organizacja państw frankijskich
w Ziemi Świętej
Krucjaty francusko-lombardzka, burgundzka hrabiego
de Nevers oraz akwitańsko-bawarska (1100-1101)
Krucjata wenecka (1122-1124)
Na wieść o oswobodzeniu Grobu Chrystusa i o sukcesach pierwszej krucjaty
zorganizowano kilka nowych ekspedycji, których celem była Ziemia
Święta. Pierwsza z armii ruszyła w drogę we wrześniu 1100 roku z Lombardii,
a jej przywódcami byli arcybiskup Mediolanu Anzelm z Buis oraz
hrabiowie Albert z Biandrate, Guibert z Parmy i Hugo z Montebello.
Kiedy krzyżowcy wkroczyli na tereny Bizancjum, w rejonie Adrianopolu
i Filipolis (dzisiejsze bułgarskie Płowdiw), cesarz Bizancjum, Aleksy
Komnen, zobowiązał się dostarczać im żywność pod warunkiem, że nie będą
plądrowali okolic. Jednakże w tej grupie było niewielu zdyscyplinowanych
żołnierzy, większość stanowili pielgrzymi, którzy poszli w niechlubne
ślady uczestników wyprawy Piotra Eremity, która wyruszyła
z Europy w 1096 roku. Pomimo usilnych próśb i ostrych nagan ze
strony przywódców wyprawy, plądrowanie oraz rekwizycje zbiorów
i stad powtarzały się wielokrotnie.
W marcu 1101 roku eskortowana przez wojska Basileusa (oficjalny tytuł
cesarza Bizancjum) wyprawa lombardzka dotarła pod mury Konstantynopola.
Ponieważ wciąż dochodziło do grabieży okolic stolicy, Aleksy starał jak
najprędzej przeprawić ekspedycję do Azji Mniejszej. Jednak Lombardczycy
odmawiali przeprawy przez Bosfor gdyż chcieli zaczekać na inne oddziały
z Zachodu, które miały niebawem do nich dołączyć. Aleksy spróbował
zmusić ich siłą, blokując im dostawy żywności, ale prości chłopi, stanowiący
większość członków wyprawy, chwycili za broń i przystąpili do oblężenia
cesarskiego pałacu Blacherny. Przywódcy wyprawy oraz Rajmund de
Saint-Gilles1
musieli użyć całego swojego kunsztu dyplomatycznego, aby uspokoić nastroje
i uzgodnić z Aleksym Komnenem przeprawę oddziałów na przedmieścia
Nikomedii.
Kilka tygodni później do Konstantynopola przybyły kolejne oddziały,
tym razem francuskie pod dowództwem Stefana z Blois2,
Stefana z Burgundii, Hugona z Broyes, biskupa Soissons Hugona z Pierrefonds
i Konrada kontenabla cesarza Henryka IV. Rajmund z Tuluzy został zaakceptowany
jako naczelny dowódca całej wyprawy francusko-lombardzkiej, która
została dodatkowo wzmocniona oddziałem 500 turkopoli bizantyjskiego generała
Tzitasa.
Francuscy krzyżowcy pod dowództwem Rajmunda przekroczyli Bosfor
i rozbili obóz pod Nikeą, niedaleko od Lombardczyków. Francuzi
podobnie jak Rajmund z Saint-Gilles chcieli wyruszyć w drogę jak najszybciej
i pomaszerować przez Anatolię śladami pierwszej krucjaty, przechodząc
przez Doryleum i Ikonium. Lombardczycy natomiast żądali zorganizowania
wielkiej wyprawy karnej przeciwko Turkom daniszmendzkim, którzy
więzili w Niksarze (Neocezarea) Boemunda z Antiochii3
Wobec niemożności udania się wprost do Niksaru, leżącego 700 km na wschód,
Lombardczycy zażądali splądrowania wielkich miast daniszmendzkich Siwas
i Amasei. Rajmund z Saint-Gilles i Stefan z Blois na próżno starali
się przemówić do rozsądku Lombardczykom. Nie mogąc im wyperswadować
tych zamiarów, przyjęli ich plan i stanęli na czele wyprawy licząc
na to, że to szaleństwo pozwoli przynajmniej odzyskać pewne posiadłości
bizantyjskie w Galacji i Kapadocji. 23 czerwca 1101 roku krzyżowcy stanęli
pod Ankarą, okupowaną przez oddziały sułtana Seldżuków Kilidż Arsalana.
Po regularnym oblężeniu i ciężkich walkach, miasto dostało się w ręce
Franków, którzy przekazali je Bizancjum.
Na początku lipca krzyżowcy ruszyli na północny-wschód
i dotarli do miasta Gangra, którego nie udało im się zdobyć. Pomaszerowali
jednak dalej zapuszczając się coraz bardziej w głąb wrogiego i jałowego
terytorium, dziesiątkowani przez nękającą ich bezustannie konnicę turecką.
Turcy stosowali taktykę spalonej ziemi więc oddziały Franków
miały ogromne kłopoty ze zdobyciem jakiegokolwiek zaopatrzenia. Jakiś
czas po nieudanej próbie zdobycia Gangry dowódcy zmienili
kierunek marszu i postanowili skierować wyprawę ku miastu Kastamon (Castra
Comnenon – zamek rodowy Komnenów), które chcieli splądrować
aby zdobyć zapasy żywności.
Przednia straż została powierzona Lombardczykom. Jednak jazda lombardzka
już przy pierwszym kontakcie z łucznikami tureckimi, porzuciła piechotę,
która została szybko zmasakrowana. Stefan z Burgundii zdołał zebrać
swoich rycerzy konnych i stawił czoło atakom Seldżuków. Tylna straż
pod dowództwem Rajmunda z Saint-Gilles została także zaatakowana
lecz dzielnie odpierała wszystkie natarcia. Maruderzy i ci, którzy
pozostali w tyle przy taborach zostali bezlitośnie wymordowani przez Turków.
Kiedy wyczerpane oddziały francusko-lombardzkie dotarły w rejon Kastamonu
podjęto fatalna decyzje co do dalszego przebiegu wyprawy. Zamiast poszukać
schronienia w bizantyjskich miastach na wybrzeżu, wypocząć i zebrać siły,
podjęto absurdalną wręcz decyzję marszu w stronę miast daniszmendyckich.
W rejonie Merzifonu, kontenabl Konrad, wpadł w zasadzkę i stracił wiele
setek wojowników. Około 5 sierpnia, pomiędzy Marzifonem a Amazją,
połączone wojska tureckie4
spotkały armię Franków. Mimo, że przywódcy wyprawy przygotowali
swe oddziały do tego starcia, łucznicy tureccy wierni swojej taktyce nękania
siali ogromne spustoszenia tak fizyczne jak i moralne w szeregach krzyżowców.
Pierwsi stracili ducha Lombardczycy i na czele ze swoim przywódcą
Albertem z Biandrate uciekli z pola bitwy.
Dowódcy francuscy, podobnie jak Konrad i Rajmund z Tuluzy, na
próżno starali się stawiać opór. Turkopole i część oddziałów
bizantyjskich towarzyszących Rajmundowi z Saint-Gilles, podobnie jak Lombardczycy,
wycofali się z walk. Wieczorem, korzystając z zapadających ciemności,
także i dowódcy francuscy opuścili pole bitwy i schronili się pośpiesznie
w dwóch fortecach bizantyjskich położonych na wybrzeżu, w Synopie
i w Bafrze. Ich obozy i część uczestników wyprawy, w tym kilkaset
kobiet, zostały wydane na pastwę Turków. Według niektórych
kronikarzy5
zaledwie niewielka ich grupa zdołała schronić się w bizantyjskich zamkach.
Dzięki ochronie jaką dawały warowne zamki, Frankowie zdołali się zreorganizować
i wycofać w stronę Konstantynopola, do którego dotarli w kilku
grupach we wrześniu 1101 roku. Tymczasem, po przebyciu Włoch, morza jońskiego
i Macedonii, w połowie czerwca tego roku dotarł od stolicy Bizancjum Wilhelm
II, hrabia Nevers, na czele 15 000 zbrojnych.
Chciał on niezwłocznie dołączyć do oddziałów francusko-lombardzkich
i bez strat dotrzeć do Ankary. Wybrał jednak nie drogę północną,
którą poszli Lombardczycy lecz rozsądnie skierował do Ikonium.
Wyruszył jednak w chwili kiedy koalicja turecka rozgromiła pierwszą wyprawę.
Malik Ghazi Kumusztakin i Kilidż Arsalan zostali niebawem powiadomieni
o tym, że w Anatolii są kolejne oddziały Franków i wyruszyli wspólnie
stawić im czoła. Mimo trudnych warunków armia hrabiego Nevers walczyła
dzielnie, dając dowody niezwykłej odwagi, i oparła się atakom Turków.
Dotarłszy pod Ikonium Wilhelm II bezskutecznie próbował zdobyć
miasto. Następnie ruszył na południowy-wschód w stronę Cylicji.
Jednak przeprawa przez rozpaloną w sierpniu pustynię i nieustanne ataki
tureckie wyczerpały jego wojsko.
Pod koniec sierpnia Malik Ghazi Kumusztakin i Kilidż Arsalan zdołali
otoczyć wojska Wilhelma pod Herakleą i zniszczyć je niemalże całkowicie.
Jedynie hrabia Nevers i garstka rycerzy zdołał ujść z życiem i dotrzeć
do Germanikopolis. Stamtąd pod ochroną oddziału bizantyjskiego resztki
jego armii udały się do Antiochii, gdzie dotarły we wrześniu 1101 roku.
Ostatnią wyprawą jaka wyruszyła w drogę ku Ziemi Świętej w 1101 roku
była armia dowodzona przez księcia Akwitanii Wilhelma IX z Poitiers i
księcia Bawarii Welfa IV. Dotarła ona do Adrianopola pod koniec maja 1101
roku, jednak z powodu rabunków jakich się dopuszczali jej uczestnicy,
oficerowie wojsk bizantyjskich odmówili jej prawa przemarszu przez
tereny imperium. Po gwałtownych zamieszkach pomiędzy rozsierdzonymi krzyżowcami
i eskortującymi ich Pieczyngami oraz Połowcami, dowódcom ekspedycji
udało się uspokoić nastroje i nawiązać przyjazne stosunki z Bizantyjczykami.
Już dość spokojnie i w pewnym porządku wyprawa dotarła pod Konstantynopol.
Po spotkaniu Bazileusa z książętami Poitiers i Bawarii, oddziały tych
ostatnich przepłynęły Bosfor na statkach bizantyjskich i wysiadły na ląd
w okolicy Nikomedii. Stamtąd armia krzyżowa ruszyła przez Anatolię w stronę
Ikonuim, szlakiem pierwszej krucjaty. W czasie całego marszu wojska widziały
jedynie spaloną i spustoszoną ziemię, zatrute źródła oraz miasta
całkowicie ewakuowane i pozbawione jakichkolwiek zapasów. Na początku
września 1101 roku dręczone głodem i pragnieniem, kompletnie wyczerpane
oddziały burgundzkie hrabiego Nevers dotarły wreszcie do rzeki przepływającej
przez Herakleę. Na widok wody, żołnierze rzucili się w nieładzie, aby
zaspokoić pragnienie i wtedy zostały zaatakowane przez łuczników
tureckich Malika Ghaziego i Kilidż Arsalana.
Armia Franków została szybko otoczona i dziesiątkowana. Wilhelmowi
z Poitiers i Welfowi bawarskiemu udało się uciec i dołączyć z początkiem
jesieni, do resztek dwóch poprzednich wypraw w Antiochii.
Konsekwencje porażek tych trzech wypraw były tragiczne i zgubne dla państw
łacińskich w Ziemi Świętej. W wyniku kampanii w Anatolii, siły tureckie
zjednoczyły się i na wiele dziesięcioleci zamknęły przed Frankami drogę
przez Anatolię. Ponadto oddziały jakich tak bardzo oczekiwano w nowoutworzonych
państwach łacińskich na Wschodzie nigdy tam nie dotarły i nie wzmocniły
wątłych sił łacinników. Braku tego wsparcia nigdy już nie zdołano
zrekompensować.
Christophe Staf
(tłum. Agnieszka Staf)
Styczeń 2005
Przypisy:
1 Z powodu sporów
o koronę Królestwa Jerozolimskiego i zdrady jakiej dopuścił się
w czasie bitwy o Askalonem w 1099 roku Dwa lata później, Rajmund
z Saint-Gilles ( zamieni8ć kolejność dwie daty koło siebie się zlewają)
znajdował się na dworze Basileusa. (René Grousset, Historia Wypraw
Krzyżowych i Królestwa Franków w Jerozolimie, Tom 1 str.168-178).
2 Stefan z Blois
został właśnie rehabilitowany po tym jak opuścił oddziały pierwszej krucjaty,
w której towarzyszył Hugonowi de Vermandois.
3 Latem 1100 roku
Boemund z Antiochii został pojmany przez emira z dynastii Daniszmendydów
Malika Ghazi Kumusztakina, kiedy podążał z pomocą armeńskiemu księciu
Meliteny. Boemund był więziony ponad 3 lata w fortecy w Niksarze (Neocezarea).
4 Wieści o inwazji
frankońsko-lombardzkiej armii wzbudziły poczucie jedności między dowódcami
tureckimi. W efekcie tego Daniszmendyda Malik Ghazi Kumusztakin otrzymał
wsparcie z Ikonium od Kilidż Arsalana oraz od Ridwana, malika Aleppo.
5 Albert d’Aix
podaje w swojej kronice, że zabitych zostało 160 000 ludzi, Wilhelm z
Tyru zanotował liczbę 50 000 zabitych a Ibn al-Athir mówi, że zaledwie
3000 franków udało się uniknąć masakry.
Bibliografia:
- Dzieje wypraw krzyżowych, Steven Runciman, PIW, Warszawa 1987,
tom I i II
- Historia Wypraw Krzyżowych i Królestwa Franków w Jerozolimie,
René Grousset, tom 1 str.168-178
|