Szlak Templariuszy

platformy interaktywne
Teraz jest 23 wrz 2017, 23:56

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 6 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 26 sie 2011, 14:55 
Offline

Dołączył(a): 12 lut 2009, 15:15
Posty: 351
Po kontakcie z Marianem Małeckim:
W tym roku w ramach wypraw Stowarzyszenia Szlak Templariuszy wybieramy się na Węgry. Czyli będzie ponownie "mała" wyprawa zamiast planowanej rok temu "dużej" - do Syrii. Z wiadomych przyczyn oczywiście.

Dokładny termin i trasa zostaną uzgodnione w korespondencji z członkami Stowarzyszenia Szlak Templariuszy a dokładna trasa będzie rozważana między innymi tutaj. Na razie wiadomo, że będzie to wyjazd weekendowy (piątek-sobota-niedziela) z wyjazdem w czwartek nad ranem.

Oczywiście do głównych miejsc zaliczyć trzeba pole bitwy pod Mohi, a także komandorię templariuszy w Esztergom. Baza chyba w Tokay'u lub w Eger (tokaj i czerwone wina Egri Bikaver). Być może pomoże nam profesor Csoka lecz ostatnio jest poważnie chory i nie możemy za bardzo na to liczyć.

Czy posiadacie w swoich archiwach jakieś wiadomości na temat templariuszy na Węgrzech? Wszystko co mamy na ten temat jest niestety w całkiem niezrozumiałym języku :)

Pozdrawiam
Maciej


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 05 paź 2011, 16:31 
Offline

Dołączył(a): 12 lut 2009, 15:15
Posty: 351
Planowany termin to 4-5-6 listopada. Wyjazd z Pszczyny nad ranem 4 listopada.

Dziękuję wszystkim, którzy różnymi sposobami zgłosili swój akces do wyprawy węgierskiej - lub dali znać, że nie dadzą rady pojechać.
W tym momencie mamy pozytywne odpowiedzi od: Piotra Szpitalnika (+co najmniej jedna osoba), Brata Mirka (+ co najmniej dwie a być może trzy osoby), Ewy, Olgierda, Tomka Sajko, Dojarki. Do tych dziewięciu osób dochodzi oczywiście Marian Małecki i dochodzę ja. Razem - jedenaście osób co najmniej.

Do planu pobytu dopisujemy Budapeszt, z pewnością również Wyszehrad. Na węgierskiej stronie o templariuszach wymienia się kilka miejscowości, które mogły być komandoriami - Boisce, Scott, Dubica, Esztergom, Gecske, Glogonca, Góra, Christian, Nekcse, Okriszentlőrinc, St Martin, Vranje, Zablata, Zengg - znakomita większość z nich znajduje się dziś jednak na terenie Chorwacji. Obok Esztergom być może Christian można zlokalizować na zachodzie Węgier. Według strony Templar History - to węgierska miejscowość Kereszteny, co jest węgierskim odpowiednikiem Christian. Dziś ta miejscowość nazywa się Egyhazasfalu. Według tego samego żródła do templariuszy należały jeszcze leżące na Węgrzech: Váchartyán, Locs i Kony.
Nie znam jednak jeszcze ostatecznego planu wyprawy wg Mariana.

Równocześnie przeglądam posiadany przewodnik po zabytkach węgierskiej architektury i znalazłam kilka ciekawych obiektów w bliższej i dalszej okolicy Esztergom-Budapeszt-Eger-Muhi, pochodzących z interesujących nas czasów i z ciekawą zawartością. Trzeba chyba rozważyć odwiedzenie części z nich po drodze.
Na przykład wstępnie sobie zapisałem: Feldebrö, Bélapátfalva, Karcsa, Lébény, Mátraverebély, Miskolc, Nagybörzsöny, Ócsa, Orszlány, Öskü, Pannonhalma, Sárospatak, Székesfehérvár, Szalonna, Tác, Tarnaszentmária, Tata, Váraszó, Vizsoly, Zsámbék ale na pewno nie wszystkie będą w ogóle brane pod uwagę. Także ze względu na czas i szybkość zapadania zmierzchu.

Uwaga - jeszcze można dopisać się do wyprawy.
Przekażę oczywiście wszystkie wieści jakie spodziewm się niedługo od Mariana otrzymać.

Pozdrawiam
Maciej


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 17 paź 2011, 13:14 
Offline

Dołączył(a): 12 lut 2009, 15:15
Posty: 351
Wieść najważniejsza - Jest poważny kłopot z tanimi miejscami hotelowymi w Eger lub Tokaju w zaplanowanym przez nas terminie (to wieść od Mariana Małeckiego, którą otrzymał od biura podróży) .
Do wyboru było: zachowanie terminu 4-5-6 listopada i poszukiwanie droższego hotelu (co znacząco podrożyłoby koszt wyprawy) lub wybór terminu tydzień później, czyli 11-12-13 listopada. Zarówno Marian jak i ja odbyliśmy serię konsultacji telefonicznych z osobami dotychczas chętnymi do wzięcia udziału w wyprawie. Większość z nas (niestety jak na razie poza Mirkiem Zatorem) mogłaby przesunąć wyjazd na następny weekend. I tak postanowiliśmy. Wyprawa jest przesunięta na 11-12-13 listopada. Wszystko przesuwamy po prostu o tydzień - przybywamy do Pszczyny tak, by móc wyruszyć wczesnym ranem w piątek 11 listopada.

Co tracimy?
Będą krótsze dni - czyli mniej czasu na zwiedzanie.
I tak musimy się ograniczyć. Najważniejsze pozostają: Muhi na wszchodzie (blisko od noclegu w Eger), Esztergom, Wyszehrad i Budapeszt kilka zabytków + muzea (drugi nocleg) oraz Kereszteny, czyli dzisiaj Egyhazasfalu, a po drodze Székesfehérvár. I oczywiście ciekawe miejscowości po drodze. Być może w jadąc w jedną lub drugą stronę wysiądziemy na moment na Słowacji.
Eger jako nocleg wydaje się lepszym wyborem niż Tokaj. Miasto jest średniowieczne, zabytki dobrze oświetlone. I dobry program degustacji win. Przybędziemy tam z pewnością pod koniec dnia.

Poniżej wiadomość od Mariana Małeckiego

Pozdrawiam
Maciej
Cytuj:
Dzień dobry
Drogie Koleżanki, szanowni Koledzy
Maciej był łaskaw przedstawić powody dla których przeunął nam się termin wyjazdu.
Oto wstępny plan:
Pszczyna (wyjad nocny) - przejazd do Koaszyc (Słowacja) - następnie Tokaj (degustacja wina) - Muhi (pole bitwy) i Onod (miejsce z którego zaatakowali manewrem oskrzydlającym Mongołowie) - Miszkolc (zwiedzanie) - Eger (nocleg).
Sobota: Eger - przejazd do Vac (Zwiedzanie) - Esztergom (miejsce związane z templariuszami, pierwsza siedziba arcybiskupstwa) - widok na miejsce bitwy Jana III Sobieskiego pod Parkanami (1683) - Visegrad (zamek, kolebka Węgier) - przjeazd do Budapesztu (zwiedzanie - na wyspie Małgorzaty ponoć grób templariusza z inskrypcją, nocleg).
Niedziela (przejazd do posiadłości templariuszy w Kereszteny - zwiedzanie albo Bratysławy albo Trenczyna (tu zamek i inskrypcja o pobycie w tym mieście legionu rzymskiego -Laugaritio) - powrót do Polski (wieczór). Dyskusyjny jest Szekseferherwar.
Dziś będę miał wyliczenie kosztów (im więcej osób jedzie tym taniej)
Do przejechania około 1700 - 1800 km.
Najważniejsza wiadomość !!! Chce z nami jechać prof. F. Csoka.
Ze mna pojedzie dodatkowo dwóch znajomych.
Pozdrawiam ,łacząc wyrazy szacunku dla wszystkich
Marian Małecki


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 28 lis 2011, 16:42 
Offline

Dołączył(a): 17 maja 2009, 20:35
Posty: 29
czy doczekamy sie jakiejś relacji z wyprawy czy kończymy tylko na zdjęciach?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: wyprawa
PostNapisane: 06 gru 2011, 14:32 
Offline

Dołączył(a): 17 maja 2009, 20:35
Posty: 29
szkoda że nikt z osób będących na wyprawie węgierskiej nie ma czasu żeby coś napisać :oops:


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 28 gru 2011, 00:08 
Offline

Dołączył(a): 16 maja 2009, 09:12
Posty: 180
Napisałam na prożbę jednego z redaktorów pewnego pisma krótkie takie niecodzienne sprawozdanie z naszej wyprawy. Nie wiem czy zamieści w piśmie ale ja tu je wpisze. Hmm.. z czystej ciekawości jak spodoba sie czytelnikom :mrgreen: . Prosze o recenzje. W pismie pojaiwa sie też foty wybrane i powiekszone przez Macka. (o ile oczywista zamieszcza ten reportarz w pismie )
Poniewa Word sie nie "wklepie" kopiuję.
Cytuj:
Tropiąc Templum....
......wesoły busik w droge ruszył z miasta sławnego Pszczyny ku Koszyc sie
kierując. Senne miasto z rana przywitało nas katedra, rzygacze kamienne
opowiści lat minionych snuły. Portal zdobny rozetą do wnętrza
rozświetlonego słońcem przez witraże wpadającym nas wprowadził .Złoto ołtarza
onieśmielało. Bohaterzy w kamień zaklęci strzegli miasta . Uliczki kroki
rycerzy w białych płaszczach zachowały...
.......a busik dalej pędził drogą kierując sie tropem jeźdźca w białym
płaszczu....
....zamek na wzgórzu granic Węgier strzegący co go Bella IV postawił po
najeździe Mongołów.Boldogko się zwący.
I my go zdobyliśmy bez trudu A Olgierd odziany w kolczugę i z mieczem u pasa
w rozmowę wdał sie z cieniem rycerza...
...a geniusz loczi ku równinie Mohi nas wzywał i busik pędził dalej...
Wieczorne słonce nas przywitało nastroj potegując czerwienią...i zdało sie
słyszec szczęk mieczy i koni rżenie i krzyki konających i Beauseant łopotał
gdy Bracia ginęli w króla obronie dnia 11 IV A.D. 1241 . I okrzyk jeszcze
słychać było ...Pas pour la gloire, pour la gloire de ton nom, o
Seigneur....Węgierskie to Termopile kurhan znaczył z krzyżami drewnianym i
aniołem strzaskanym. Kwiaty z Polski białe złożyliśmy ku pamięci Templum.
……..Eger miasto zamkiem słynne , na drodze busika. Najeźdźcy ze stepów zamek zniszczyli…i tam zapewne Rycerze Templum swój ślad pozostawili a my ich śladem podążamy. Duch walki musiał w tych murach żyć bo 300 lat po najeździe Mongołow bohaterscy obrońcy nawałę turecką pod murami wstrzymali , a białogłowy zwłaszcza dzielność wielką okazały.
Piękno baroku w kościele franciszkanów podziwiać mogliśmy i nie przyćmiła go bazylika choć wielka ona nad wyraz. A Byczą Krwią pamięć Templum czciliśmy….
………….busik wesoły ku Ostrzychom zmierzał by podziwiać Bazylikę , wielkość Boga sławiąca poprzez potęgę ścian i kolumn…małość człowieka ukazującą….
……………nocny Budapeszt. Inny wymiar Miasta.. Oświetlona katedra, bajkowa fasada światło szczegóły wydobywające . Wzgórze Zamkowe gdzie kroki lat minionych słychać jeszcze brzmiące na stopniach. I grajka współczesnego nuty smutne niosące się poprzez zakamarki.
Dunaj z odbitym światłem księżyca zaprasza do wędrówek po tafli wody. Mosty łączące dwa brzegi… bajkowe nierealne …
………….dalej busik drogą Templum ku Wyszechradowi zmierzał …
Twierdza pamiętająca jeszcze Orły Cesarskie powiewające i sandały Legionów. I Bellę IV co zamek jako tarcze przeciw Mongołom ustawił . I tu gdy dobrze popatrzeć cień Rycerza ujrzysz na murze. A z murów Dunaj dumnie wody swe toczący…i pola i lasy i piękno ziemi Węgierskiej w której obronie Bracia krew przelewali…
………..i na drodze swej legendę ujrzeliśmy zaklęta w murach twierdzy Holloko. Niewiasta porwana w brew woli swej na pomoc czary przywołała …i kruki białogłowe z niewoli okrutnej uwolniły zamek rozbierają.
Tokaj słynący winem i radością na drodze wesołego busika…i znów chwałę Zakonu winem wznieśliśmy.
………busik zmierzający do Polski i Parkany minął gdzie Król Jan II tego imienia bój zaciekły z Turkami toczył….
Do Kraju powróciliśmy…wspomnienia w sercu i duszy ślad pozostał. Dla chwil takich świat warto przemierzać.
Na chwałę Świątyni.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 6 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL