|
Pokrewne artykuły: Templariusze
| Chwarszczany
| Kaplica templariuszy
w Chwarszczanach | Templariusze
w Chwarszczanach | Komandorie
w Polsce | Rurka
| Myślibórz
| Sulęcin
| Czaplinek
| Wielka Wieś
| Oleśnica Mała
| Lietzen
| Łuków
| Templariusze
nad Myślą
1. Kaplica templariuszy w Rurce. Widok od północnego-zachodu. Rok 2002.
Rycerze zakonu templariuszy przybyli w okolice
Rurki w latach trzydziestych XIII wieku. W roku 1235 otrzymali od księcia
szczecińskiego Barnima I ziemię bańską. Na peryferiach tego obszaru założyli
siedzibę w Rurce. Blisko sto lat wcześniej zakonnicy otrzymali od papieża
Innocentego II bullę, w której zwrócił się do nich słowami:
„(...) upoważniamy was do budowy domów modlitwy
we wszystkich miejscowościach przyłączonych do Zakonu, abyście wy i wasi
domownicy mogli tam słuchać nabożeństw i tam być pochowani”. Z pierwotnej
zabudowy komandorii w Rurce zachował się tylko budynek świątyni. Wokół
niego odsłonięto pozostałości cmentarza
Istnieją przesłanki by sądzić, że templariusze przebywali
w Rurce jeszcze po likwidacji zakonu w roku 1312. Dopiero na mocy układu
z Cremmen, ich brandenburskie dobra przejął inny zakon rycerski –
joannici. Położenie Rurki na pograniczu brandenbursko-pomorskim spowodowało,
iż w roku 1371 dwór zakonny (curia) był miejscem rokowań pokojowych.
Dwa lata później, w trakcie lokalnych zamieszek, komandoria została
najechana i spalona. Zbezczeszczono kaplicę rabując hostię i uszkadzając
chrzcielnicę. Budowlę przed całkowitym zniszczeniem obroniły solidne granitowe
mury.
Wydarzenie to stało się przyczyną przeniesienia domu zakonnego do nowo
wzniesionego zamku w pobliskiej Swobnicy. W kolejnych stuleciach teren
dawnej siedziby pełnił rolę folwarku najpierw joannickiego, a następnie
świeckiego. Ze źródeł pisanych wiadomo, że w XVIII wieku w kaplicy
urządzono spichlerz. W drugiej połowie wieku XIX budowlę zaadaptowano
na pomieszczenie gorzelni, wtedy też dokonano znaczących przekształceń
wnętrza. Z zewnątrz otoczono dobudówkami, zmieniono konstrukcję
dachu obniżając ściany.
Po roku 1945 w zabudowaniach podworskich mieściło się Państwowe Gospodarstwo
Rolne. Obecnie zabytek stanowi własność prywatną.

2. Kaplica templariuszy w Rurce. Widok od południowego-zachodu. Rok 2003.
Kaplica to niewielki budynek wzniesiony w stylu późnoromańskim,
na planie prostokąta z wyodrębnionym, zamkniętym prostą ścianą, prezbiterium.
Mury zbudowano w średniowiecznej technice opus emplectum. Lico
ściany zewnętrznej tworzą warstwy dokładnie obrobionych granitowych kwadr.
Wnętrze muru wypełniono łamanymi kamieniami i zalano gruboziarnistą zaprawą
wapienno-piaskową. Od północy zachował się otwór wejściowy
z jednoościeżowym portalem i zamknięte łagodnymi łukami okna. Podobne
ale mniejsze przetrwały w ścianach prezbiterium. W ścianie zachodniej
widoczne jest zamurowane okno w formie kolistej.

3. Rozplanowanie wykopów archeologicznych z badań w latach 2002-2003.
Badania w Rurce są prowadzone od roku 1999.
Ich celem jest rozpoznanie pierwotnego układu przestrzennego kaplicy,
określenie jej chronologii i odnalezienie ewentualnej zabudowy mieszkalno-gospodarczej
komandorii. Zakres prac archeologicznych miał ograniczony charakter, głównie
ze względu na skromne fundusze..
Tegoroczną kampanię wykopaliskową przeprowadzono w okresie od czerwca
do końca lipca.
Założono dwa wykopy badawcze - po wschodniej i zachodniej stronie kaplicy.
Ich celem było wyjaśnienie kwestii związanych z średniowieczną zabudową
najbliższego otoczenia kaplicy i układem przestrzennym dawnego cmentarza.
Prezentowane wyniki, przynoszące wiele nowych informacji. Trwają prace
nad opracowaniem materiałów.

4. Rurka. Fragment cmentarzyska przy zachodniej ścianie kaplicy.
Jeden z wykopów (XVIII) usytuowano przy wschodniej
ścianie kaplicy, w miejscu gdzie jeszcze kilkanaście lat temu stał współczesny
budynek gospodarczy. Obszar objęty badaniami miał kształt prostokąta o
wymiarach 5,5 x 7,5 m. Po rozebraniu posadzki budynku, na średniej głębokości
1 metra od powierzchni gruntu, natrafiono na pozostałości warstwy osadniczej
z okresu późnego średniowiecza, związanej z funkcjonowaniem komandorii.
Jej miąższość wynosiła od 0,3 do 0,5 m. Składała się z brunatnego, przesyconego
szczątkami organicznymi piasku. Spośród wielu zabytków zebrano
tam zalegające w brunatnym, przesyconym szczątkami organicznymi piasku
ułamki glinianych garnków, dzbanów i mis tzw. siwaków,
stanowiących część zakonnej zastawy. Fragmenty naczyń glinianych należą
do kategorii zabytków najczęściej znajdowanych na stanowiskach
archeologicznych i stanowią podstawowy wyznacznik chronologii poszczególnych
warstw kulturowych. Pod pojęciem ceramiki siwej rozumiemy naczynia gliniane,
dla których kryterium wyróżniającym jest wypał, w efekcie
którego uzyskiwały one charakterystyczną barwę powierzchni. Ten
typ ceramiki upowszechniła się na ziemiach na wschód od Odry w
XIII wieku, niewątpliwie także za sprawą garncarzy sprowadzonych przez
templariuszy. Mimo szeroko zakrojonej akcji badawczej nie stwierdzono
śladów zabudowy. Uchwycono natomiast granicę średniowiecznego cmentarza
badanego w latach wcześniejszych. W odległości około dziewięciu metrów
od ściany kaplicy, przy krawędzi wykopu, pod znajdującym się tam nowożytnym
fundamentem, odsłonięto kości nóg stanowiące część pochówku
odkrytego w trakcie pierwszego sezonu badawczego.

5. Rurka. Fragment cmentarzyska przy zachodniej ścianie kaplicy. Pochówek
z zachowanym fragmentem trumny sosnowej.
Równie interesujących odkryć dokonano po zachodniej
stronie kaplicy. Ukształtowanie powierzchni terenu, porośniętego gęstą
roślinnością krzewiastą, nie zdradzało co znajduje się pod ziemią. Wykop
(XVII) wytyczono w odległości kilku metrów od ściany zachodniej.
Obszar objęty badaniami miał kształt prostokąta o wymiarach 8,8 x 7 metrów.
Prace rozpoczęto od eksploracji nawarstwień nowożytnych z okresu XX i
XIX wieku. Naruszyły one zalegające niżej warstwy kulturowe związane z
średniowieczną kaplicą. Usunięto pozostałości fundamentów nowożytnej
obory, betonowych podstaw słupa elektrycznego (wkopanych do 1,8 m od powierzchni
gruntu), oraz znajdujących się niżej rur gorzelnianych przecinających
wykop w dwóch miejscach po osi wschód – zachód.
Z zniszczonych warstw wydzielono liczne fragmenty średniowiecznej i wczesnonowożytnej
ceramiki naczyniowej i budowlanej. W zachodniej części wykopu na głębokości
1,15-1,30 m od powierzchni gruntu natrafiono na warstwę spalenizny (czarny
piasek przesyconych spalonymi szczątkami pochodzenia organicznego) zalegającą
na fragmentach łamanych kamieni granitowych i warstwie ciemnobrunatnego
piasku. Cała warstwa miała miąższość dochodzącą do 0,3 m. Zarówno
jej układ jak i struktura wskazują, że stanowi ona relikt spalonej budowli
drewnianej. Regularny zarys ścian uchwycono w części południowo-wschodniej
obiektu, gdzie przebarwienia, stanowiące ślady spalonego drewna, przebiegały
od ściany północnej i zachodniej wykopu w miejscu połączenia tworząc
prostokątny narożnik. Odsłonięto tam skupisko dużych fragmentów
węgli drzewnych (pozostałość słupa?). Narożnik znajdował się w odległości
około 4,10 m od ściany północnej wykopu i około 4,05 m od ściany
zachodniej. W obszarze wykopu zachowała się tylko część spalonego budynku,
fragmenty ścian - południowej i wschodniej. Z ich układu należy wnioskować,
że budowlę wzniesiono na rzucie prostokąta. Przy ścianie wschodniej obiektu
uchwycono przylegającą do niego regularną, ciemnobrunatną strukturę o
kształcie prostokąta i wymiarach 1,1 x 1,25 m. W jej narożach zaobserwowano
fragmenty ułożonych intencjonalnie cegieł i kamieni (wejście?). W obrębie
warstwy związanej z istnieniem budynku znaleziono fragmenty skorodowanych
przedmiotów metalowych oraz kilkadziesiąt ułamków ceramiki
naczyniowej tzw. siwaków. Wydobyty materiał to przede wszystkim
mało charakterystyczne ułamki pochodzące z środkowych partii naczyń, jak
również fragmenty wylewów garnków, dzbanów
i mis datowane na XIV wiek. W warstwie znaleziono także przepaloną monetę
– datowany na drugą połowę XIII wieku denar margrabiów brandenburskich
z dynastii askańskiej. Na awersie widnieje postać margrabiego trzymającego
w rękach klucze. Na rewersie przedstawiono cztery tarcze herbowe układające
się w formę krzyża. Znajdowane monety mają lepszą metrykę odnośnie do
czasu i miejsca produkcji aniżeli inne wykopywane w trakcie badań zabytki.
Należy jednak pamiętać o komplikacjach wynikających z odmiennego czasu
wybicia i użytkowania monet. Równie ważna jest geneza znaleziska,
czyli okoliczność jak doprowadziła do jego powstania. Z obserwacji kontekstu
odkrycia z Rurki wynika, że mamy tu do czynienia ze zgubą, która
upadła, a następnie została wdeptana w podłoże. Zapewne była więc monetą
znajdującą się w użyciu. Jak dowiódł Tadeusz Szczurek stabilna
waga marchijskich denarów askańskich spowodowała ich przedłużony
obieg, tak iż w użyciu były jeszcze w XIV wieku.
Datowanie monety nie pozostaje więc w sprzeczności z chronologią warstwy
opartą na analizie materiału ceramicznego.

6. Rurka. Fragment cmentarzyska przy zachodniej ścianie kaplicy. Grób
nr 37 z niewłaściwym w stosunku do rytu chrześcijańskiego układem ciała
- zmarłego ułożono na brzuchu, twarzą do ziemi.
Pod nawarstwieniami nowożytnymi, a częściowo także pod
reliktami odkrytej budowli drewnianej (!), odsłonięto część średniowiecznego
cmentarzyska. Górne partie grobów zostały w znacznej części
zniszczone. Ich zarysy były dobrze widoczne dopiero na głębokości od 1,3
m od powierzchni gruntu. W sumie odkryto 32 pochówki, zinwentaryzowane
kolejnymi numerami 32-63. W obrębie wkopów grobowych znajdowały
się liczne luźne fragmenty czaszek i kości długich pochodzące ze zniszczonych
starszych grobów. Groby zaobserwowano w dwóch wielowarstwowych
skupiskach w południowej i północnej części wykopu. Generalnie
zmarłych pochowano zgodnie z rytuałem chrześcijańskim – na plecach,
głowami na zachód, z rękoma złożonymi na wysokości miednicy lub
ułożonymi wzdłuż ciała. Odmienny układ ciała zaobserwowano w grobach nr
37, 45, 52. Większość została pochowana w drewnianych trumnach, o czym
świadczą ciemnobrunatne przebarwienia powstałe w wyniku rozłożenia drewna
odkryte przy szkieletach. W dwóch grobach zachowały się fragmenty
trumien.
W części wkopów grobowych znaleziono kawałki węgli drzewnych. Wyniki
wstępnej analizy antropologicznej wskazują, że zmarli to w większości
mężczyźni w wieku 40-65 lat. Wśród zmarłych było także kilkoro
dzieci i kobieta w wieku około 35 lat, przy której odkryto kości
płodu. Chronologię cmentarzyska można określić na XIII-XIV wiek. Do najstarszego
horyzontu grobów datowanego na wiek XIII należy zaliczyć kilka
pochówków dzieci, jak również część grobów
mężczyzn.

7. Wizerunek monety znalezionej w pozostałościach drewnianego budynku
przy zachodniej ścianie kaplicy. Denar margrabiów brandenburskich dynastii
askańskiej z 2 połowy XIII wieku.
Na uwagę zasługuje szczególnie pochówek oznaczony
nr 58. Grób odkryto w odległości około 5,5 m od ściany zachodniej
kaplicy, pod kolistym oknem wyznaczającym jej środek. Strop grobu zniszczony
nawarstwieniami nowożytnymi zaobserwowano na poziomie 0,9 m od obecnej
powierzchni gruntu. Spąg grobu znajdował się 1,7 m niżej. Wkop grobowy
usytuowany dłuższą osią w układzie wschód – zachód
częściowo wchodził w wschodnią ścianę wykopu dlatego nie uchwycono całej
jego długości. Zaskakujące okazały się rozmiary wkopu grobowego posiadającego
na poziomie stropu do 1,4 m szerokości i około 2,5 m długości. Jama grobowa
miała kształt regularnego czworoboku z zaokrąglonymi narożami. Jej wypełnisko
tworzył brunatny piasek miejscami, szczególnie przy krawędziach,
przemieszany z szarym i żółtym. W obrębie warstwy wystąpiły liczne
węgle drzewne. Na głębokości 1,5 m od stropu grobu spoczywał szkielet
zmarłego, wokół którego zaobserwowano zarysy trumny w postaci
przebarwień czarnego piasku. Zachowały się fragmenty żelaznych gwoździ.
W trakcie eksploracji, nad kością prawego obojczyka, znaleziono wykonaną
z brązu sprzączkę o kształcie kolistym zdobioną wytłaczanym ornamentem
geometrycznym. Nie znaleziono kolca. Zmarłego mężczyznę w wieku 50-60
lat ułożono na plecach, głową na zachód z rękoma złożonymi wzdłuż
ciała. Na czaszce zachowały się ślady urazu kości ciemieniowej, który
prawdopodobnie był przyczyną śmierci.
Pod kośćmi nóg odsłonięto drewniane fragmenty dębowej trumny.
Po eksploracji pochówku, w trakcie sondażowego sprawdzania warstwy
żółtego naturalnego piasku zalegającego niżej, okazało się, że
są w nim złożone przemieszane fragmenty czaszek i kości długich tworzące
rodzaj ossuarium. Szczątki te pochodziły ze starszych pochówków,
na które natrafiono podczas kopania wkopu grobu. Wszystkie szczątki
zostały wyzbierane i złożone wtórnie w dnie nowego grobu. Na nich
złożono trumnę ze zmarłym. Podstawowym wyznacznikiem chronologii jest
brązowa sprzączka stanowiąca zapewne część spinającą zakonnego płaszcza
(opończy).
Na podstawie podobnie zdobionego zabytku z cmentarzyska w Cedyni możemy
ją datować na okres XIII wieku.
Cmentarz przy kaplicy powstał zapewne po przybyciu templariuszy i istniał
co najmniej kilkanaście lat zanim warstwy cmentarne naruszono jamą grobu
nr 58. Datowanie pochówku należy więc uściślić do 2 połowy XIII
wieku. Można przypuszczać, iż zmarły za życia odgrywał ważną rolę strukturze
zakonnej komandorii i po śmierci został pochowany ze szczególnym
szacunkiem. Wskazuje na to lokalizacja grobu - w miejscu centralnym w
stosunku do ściany kaplicy i przylegającego do niej cmentarza. Potwierdzają
to obserwacje dotyczące wielkości i głębokości wkopu i sposobu przygotowania
miejsca.
Pozycję zmarłego podkreślała także trumna wykona z znacznie trwalszego
i droższego materiału – dębiny. Pamięć o zmarłym musiała przetrwać
wiele lat, bowiem w tym miejscu nie pochowano już żadnej osoby.

8. Rurka. Fragment cmentarzyska przy kaplicy. Pochówek z grobu nr 58.
Brązowa sprzączka znaleziona przy zmarłym. Po prawej kości pochodzące
ze starszych grobów złożone pod pochówkiem nr 58. Chronologia - XIII wiek.
Do najmłodszych należą groby, w których zaobserwowano
nietypowy dla rytu chrześcijańskiego układ ciała. Od średniowiecza liturgiści
wyraźnie określali sposób ułożenia zwłok. Według żyjącego w XIII
wieku Duranda z Mende zmarły winien być ułożony na plecach, głową na zachód,
twarzą ku wschodowi symbolizującemu życie wieczne. Zalecane jest także
złożenie rąk – „ad modum crucis”.
Trzech zmarłych mężczyzn pogrzebano jednak w inny sposób... Zmarłego
z grobu nr 37 pochowano bez trumny, głową na zachód, twarzą do
ziemi, z rękoma złożonymi pod brzuchem. Zmarłego z grobu 45 złożono na
plecach, głową na zachód złożoną na lewym boku, w pozycji z podkurczonymi
nogami. Zachowały się ślady szerokiej skrzyni trumiennej, której
rozmiar dopasowano do układu ciała. Zmarłego z grobu 52 złożono bez trumny,
głową na zachód na brzuchu, z prawą ręku wzdłuż ciała i lewą wsuniętą
pod klatkę piersiową. Układ dolnej partii nóg sugeruje, że mogły
być one związane. Co spowodowało taką formę pochówków -
odmienną od tradycji stosowanej na cmentarzu w Rurce ? Na obecnym etapie
opracowania istnieje kilka hipotez. Możliwe, że pochowani w pozycji na
brzuchu mężczyźni, zmarli w wyniku jednej z powszechnych ówcześnie
chorób zakaźnych, co stało się przyczyną pospiesznego i bezładnego
pochówku. Możliwe, że jesteśmy świadkami jakiegoś rodzaju kary
pośmiertnej. Za czyny popełnione za życia odmówiono im w pełni
chrześcijańskiego pogrzebu. Na podstawie obserwacji układu zwłok można
by też sądzić, że zastosowano tu zabieg anty-wampiryczny, utrudniający
zmarłym powrót do świata żywych. To twierdzenie należy jednak odrzucić
z uwagi, iż w takim wypadku zmarłych pochowano by poza obrębem cmentarza,
a nie w miejscu poświęconym przy kaplicy.
Tegoroczne prace wykopaliskowe przy kaplicy przyniosły
wiele cennych informacji. Do najciekawszych należy odkrycie związane z
zabudową komandorii. Na obecnym etapie badań nie można wyjaśnić funkcji
budynku. Konieczne wydaje się poszerzenie obszaru wykopalisk w celu przebadania
całej jego powierzchni. Równie ważne informacje uzyskaliśmy z badań
średniowiecznego cmentarza.
Uzupełniają one wcześniejsze wyniki dotyczące układu przestrzennego, chronologii
i stosowanego obrządku pogrzebowego. W oparciu o dotychczasowe badania
należy stwierdzić, że na obszarze przy kaplicy mamy do czynienia z nakładaniem
się warstw cmentarza zakonnego z cmentarzem przeznaczonym dla ludności
wsi usługującej komandorii. Świadczą o tym między innymi groby dzieci.
W tym kontekście zastanawiający jest brak, poza jednym, pochówków
żeńskich.
Jak wyglądała siedziba templariuszy i joannitów
w Rurce? Doświadczenia pięciu sezonów badawczych wskazują, iż niemożliwe
jest pełne odtworzenie układu przestrzennego dawnej komandorii, głównie
z uwagi na zniszczenia dokonane w okresie budowy gorzelni i rozbudowy
folwarku w drugiej połowie XIX i na początku XX wieku. Wzniesiono wtedy
kilka głęboko fundamentowanych budynków, połączonych ze sobą siecią
rur znajdujących się obecnie do głębokości 1,7 m od powierzchni gruntu.
Obszar wokół kaplicy został podniesiony, następnie zniwelowany
i w dużej części przykryty brukiem. Wyniki badań archeologicznych pozwalają
jednak na wysunięcie kilku wniosków. Między bajki należy włożyć
opowieści o rureckim zamku. Nie odsłonięto pozostałości obwarowań, ani
zabudowy zwartej charakterystycznej dla tego typu założeń. Komandoria
od początku swego istnienia posiadała charakter dworski z rozproszonym
układem zabudowy. Większość budynków wzniesiono z drewna. Dwór
klasztorny wraz z kaplicą otaczała płytka fosa i płot oddzielający część
zakonną od świeckiej, świat sacrum od profanum. Ogrodzenie nie spełniało
jednak funkcji obronnych, o czym świadczy fakt, iż w roku 1373 garstka
lokalnych awanturników bez trudu sforsowała zabezpieczenia, wdarła
się do środka i spaliła zabudowania komandorii. Wydarzenie to zamknęło
pewien rozdział dziejów, stało się bowiem przyczyną przeniesienia
domu zakonnego joannitów do nowo wznoszonego ceglanego zamku w
pobliskiej Swobnicy.
|