|
Raymond Saguardia (lub de
Guardia) - preceptor komandorii Mas Deu (południe Francji, ówczesne
królestwo Aragonii) w latach 1294 i 1299-1307.
Pierwsze wieści o aresztowaniu templariuszy we
Francji dochodzą do Roussillon z lekkim opóźnieniem. Mistrz prowincji
Ximen de Lenda, wezwał wszystkich preceptorów na zamek Miravet domu matki
Templariuszy w celu oceny intencji króla Jakuba II Aragońskiego (był kuzynem
Filipa IV Pięknego). Dowódcą odpowiedzialnym za obronę ustanowił Raymonda
Saguardię. Ten trafnie ocenia niebezpieczeństwo. 1 grudnia 1307 roku król
Aragonii nakazuje aresztować templariuszy. Od tej chwili Raymond Saguardia
kieruje obroną Miravet, tak militarnie, dyplomatycznie jak i na drodze
wymiany korespondencji między: królową Blanką d'Anjou, Kościołem Katalonii,
królem Majorki Jakubem I, biskupem Vich, oraz papieżem. W listach do króla
Aragonii odwoluje się do uczciwości templariuszy w walkach w obronie wiary
jak i przeciw Saracenom, oraz w czasie tzw. kryzysu 1285 roku.
Po czteromiesięcznej wymianie korespondencji 24
kwietnia 1308 roku chcąc ratowac honor templariuszy odpowiada na listy
króla Aragonii m.in. "Jeśli wy, królu chcecie wziąć siła nas i nasze
zamki, w których jesteśmy, to odbędzie się to przy wielkich stratach w
ludziach i dobrach... I wiedzą liczni, królu, że wolimy umrzeć w mękach,
niż żyć bez honoru. Jeżeli więc umrzemy dla tych racji, broniąc się -
umrzemy bez wad i winy. Nie mamy nic, ani przeciw Bogu, ani przeciw ludziom,
którzy nas niesłusznie oskarżają przeciw Bogu, przeciw prawdzie i przeciw
racji.
Do Miravet przybywali w dalszym ciągu emisariusze
króla Aragonii, m.in. Jakub de Garrigans, bailif zamku Saint-Hippolyte
(templariusz), który dla ratowania własnej skóry, przekazał królowi Aragonii
listy Saguardii do króla Majorki, papieża, biskupa Vich i Ramona Savina,
który administrował dobra Mas Deu.
Nie mając srodków do dalszej obrony, i będąc pod
naciskiem króla, papieża i tzw. ówczesnej opinii, 12 grudnia 1308 roku
Raymond Saguardia ustępuje. Chce dołączyć do swoich braci z Mas Deu, uwięzionych
w Trouillas (5 km od Mas Deu) w biskupstwie Elne. Niestety najpierw zostaje
przewieziony do Lleidy, a następnie do Barcelony. Tam pisze do królów
Aragonii, Majorki i do papieża prośbę o "ekstradycję", pod jurysdykcję
biskupstwa Elne. Za zgodą papieża w sierpniu 1309 roku zostaje przewieziony
do Mas Deu, i przesłuchiwany z innymi.
Templariusze z Mas Deu, uniknęli losu swoich braci
we Francji. Monarchia Majorkańska to nie monarchia Francuska. Templariusze
z Mas Deu przebywali w więzieniu do według jednych października 1313 roku,
według innych do wrzesnia 1315 roku.
Sam Raymond Saguardia, dostał roczną rentę w wysokości
7000 sous (ok. 350 liwrów), mieszkanie w Mas Deu do śmierci, oraz "owoce
i warzywa z ogrodu wg potrzeb". Jeszcze w 1315 roku zostaje wysłany
na Sycylię, aby towarzyszyć małemu synowi króla Majorki Sancho (następca
Jakuba I Majorkańskiego), przyszłemu królowi Jakubowi II. Nikt nie szykanował
Saguardii, a jego brat Pons pozostawał w służbie króla Majorki, pełniąc
funkcję "lieutenanta" króla Majorki. Ostatni wpis renty dla
Raymonda Saguardii pochodzi z roku 1329. Widnieje tam jeszcze 5 innych
nazwisk templariuszy: Raymond Carme, Arnaud Septembre, Guillaume de Tamarit,
Pierre Servent i Beranger de Coll. Ostatni wpis pochodzi z roku 1350 i
dotyczy już tylko Berangera de Coll,który,żył jeszcze w dolinie Prats-de-Mollo.Raymond
Saguardia już wtedy prawdopodobnie nie żył. Po roku 1350 ślady templariuszy
z Mas Deu znikają.
"Omnia praetereunt praeter amare Deum ".
O tekstach źródłowych:
Teksty źródłowe to prace Roberta Vinas pt: " Les Templiers en Roussillon".
Jest jeszcze jedna praca zespołowa, ale częściowo w języku hiszpańskim
"Les Templiers en Pay Catalan".
Jest tam bardzo interesujący rozdział o osadzie Templariuszy (i badaniach
archeologicznych tej osady) w okolicach Bugarach w Corbierach (miejscowość
wspomniana w książce "Dzieci Graala", jacyś górnicy sprowadzeni
z Niemiec, żeby nie moc kontaktować się z miejscowymi?), to bardzo blisko
Rennes le Chateau.
Mam też interesujące sugestie autorów o stosunku tamtejszych templariuszy
do herezji katarów. Kilku znaczniejszych było pochowanych w Mas Deu, dopóki
inkwizytor Pons de Puqet nie rozkazał ich wykopać i spalić. Były to bardzo
ważne postacie wśród katarów.
tekst: Paweł Sitko
|