|
Ogólnie przyjmuje się, że w czasie krucjat przeciw
katarom zakony rycerskie (templariusze i szpitalnicy), brali tzw. bierny
udział. Więcej, to właśnie szpitalnicy stali raczej po stronie katarów,
a templariusze po stronie krzyżowców. Tak powszechnie uważają historycy
- znawcy tematu. Po bitwie pod Muret (gdzie wojska hrabiego Tuluzy Raymonda
VI i jego suzerena króla Aragonii Piotra II będąc w ogromnej przewadze,
zostały pokonane przez geniusz Szymona de Montfort), to właśnie szpitalnicy
pochowali ciało zabitego króla Aragonii. Templariusze natomiast zajęli
się pochówkiem powieszonego na drzewie z rozkazu Raymonda VI, Baudouina
w lutym 1214 roku. Baudouin był bratem hrabiego Tuluzy, ale w czasie krucjaty
stał po stronie wojsk najeźdźców z północy. Miał niewiele wspólnego z
krajanami z Langwedocji.
Wobec opinii naukowców na temat podziału sympatii
zakonów w czasie krucjaty przeciw katarom, zastanawia czy ci sami Templariusze,
którzy stali po stronie krzyżowców, czynili to chyba tylko "oficjalnie".
Skąd ten zuchwały wniosek?
Otóż, istniały w Langwedocji trzy duże komandorie,
które zawiadywały resztą. Mianowicie: Douzens, Mas Deu, i Perpignan. W
Perpignan znajdował się skarbiec króla Majorki (co było po części powodem
tzw.Kryzysu 1285 roku). Mas Deu, natomiast było "principale commanderie
templiers du Roussillon" (główną komandorią Templariuszy w Roussillon).
W okresie średniowiecza ekskomunikowanie kogoś
było rzeczą straszną. Obłożony klątwą nie mógł być przede wszystkim pochowany
w poświęconej ziemi, co łączyło się z wiecznym potępieniem. Taki los spotkał
hrabiego Tuluzy, Raymonda VI, "przez stulecia jego drewniana trumna
leżała za murami klasztoru szpitalników. Do XV wieku szczury pogryzły
ją na kawałki i kości Raymonda znikły. Czaszka zachowala się aż do XVII
wieku, a potem przepadła."
Jeżeli taka kara dosięgła hrabiego władającego
taką ogromną krainą i Tuluzą (w średniowieczu trzecie miasto w Europie
po Rzymie i Wenecji), to co się mogło stać z innymi.
I tu rola Templariuszy. Aby móc zaznać wiecznego
spoczynku wielu bogatych i zamożnych obywateli Langwedocji, robiło donacje
na rzecz tego zakonu, aby po śmierci móc spocząć w poświęconej ziemi (kaplice
i cmentarze na terenach komandorii nie podlegały jurysdykcji lokalnego
biskupstwa.). Wielmoże Langwedoccy całymi rodzinami należeli do wspólnot
katarskich lub w sposób jawny sympatyzowali z nimi (Raymond choć ochrzczony
katolik, z przekonań był katarem).
Synowie hrabiów i wicehrabiów na terenach Langwedocji
wstępowali w szeregi Templariuszy, co nawet w pewnym momencie tworzyło
w tym zakonie podział na frakcje w różnym stopniu sympatyzujące z "heretykami".
Według Roberta Vinasa jako zakon całkowicie podległy
papieżowi, publicznie potępiali praktyki katarów, jednocześnie byli zbyt
związani z lokalną szlachtą Langwedocji, Cerdagne, Fenouilledes i Roussillon.
Chronili "swoich" zagrożonych pościgami i sądami inkwizycji.
Potwierdzone są trzy przypadki pochówku langwedockich
wielmożów w Mas Deu:
Pons II de Vernet,
który zmarł w Mas Deu w 1223 roku i tam został pochowany. W 1263 roku
na mocy procesu "post mortem" szczątki jego zostały wykopane,
osądzone i spalone przez inkwizytorów Pierrea de Cadireta i Bernarda
de Bac.
Arnaud de Mudagons,
którego rodzina była bardzo związana z rodziną Ponsa II de Vernet. Jego
ojciec przekazał zakonowi Templariuszy zalew (stawy?) Caraitg.
Jego proces "post mortem" pod przewodnictwem inkwizytora brata
Ferrera zakończył się takim samym werdyktem.
Pierre de Fenouillet
- wicehrabia Fenouillet. Był jednym z wielkich seniorów tych ziem. Jego
rodzina była mocno związana z katarami. Około roku 1226 bierze udział
w walkach z najeźdźcami z północy u boku wielkiego rycerza Chatberta de
Bairbaira (niewiadomo jak to się stało, ale później ten rycerz poddaje
niezdobyty zamek Queribus, jeden z wielkich zamków znanych jako "Córy
Langwedocji", prawdopodobnie ktoś go zdradził, być może Olivier de
Termes, którego ojciec odważnie bronił innej wielkiej fortecy Termes),
oraz jakiś czas przebywa w Montsegur. Około roku 1240 bierze udział wraz
z Rogerem Trencavelem (tragiczny ród wicehrabiów Beziers i Carcassonne)
w odbiciu górnego zamku w Carcassonne. W 1241 roku umiera w Mas Deu, i
tam zostaje pochowany. W procesie pod przewodnictwem inkwizytora Ponsa
de Pouget, 20 lat po śmierci, mimo protestów rodziny i rewizji procesu
zostaje skazany na spalenie.
Templariusze nie byli więc heretykami, ale też
nie można powiedzieć, że byli do końca bezstronni, lub stali po stronie
krzyżowców.
Więzy łączące niektóre rodziny z Templariuszami
z Mas Deu znaleźć można również wśród nazwisk braci zakonnych w tej komandorii.
W dokumentach figuruje nazwisko Raymonda de Peyrepertuse, rodzica Guillema
de Peyrepertuse, który poddał siłom króla francuskiego potężną twierdzę
Peyrepertuse (chyba największą z "cór Langwedocji"), pojawia
się też rodzina Bairbaira w osobie brata zakonnego Berangera,w Mas Deu
1271 roku. Wszystkie te rodziny były bardzo blisko związane z heretykami
katarskimi, a jednocześnie ich pozycja społeczna i przynależność do zakonu
Templariuszy musiały się przeplatać.
Na koniec taki "smaczek": otóż ostatni
preceptor Mas Deu, "bohater spod Miravet" Raymond Saguardia
(lub Ramon y Saguarda, Ramon de Guarda), też był w bliskich więzach rodzinnych
związany z katarami. Otóż szlachecka rodzina de Canet (dzisiaj jest taka
miejscowość poniżej Perpignan na wybrzeżu - Canet i Canet Plage), była
mocno związana z herezją katarską, a ich bliskim krewnym był Raymond Saguardia,
który był wujem Esclarmondy de Canet, która w 1315 roku wyszła za mąż
za Pierrea de Fenouillet pierwszego wicehrabiego dIlle, potomka
w prostej linii zmarłego w Mas Deu rycerza-katara Pierrea de Fenouillet.
Jak pisze Vinas, Raymond był również dotknięty herezją.
Być może zakon Templariuszy podległy papiestwu
przyjmował postawę wrogą wobec herezji, ogólnie być może tak, ale templariuszom
z Langwedocji trudno było patrzeć na to co się wokół nich dzieje i dotyczy
ich rodzin.
Literatura:
Robert Vinas - "LOrdre du Temple en Roussillon"
Robert Vinas,Laure Verdon,Gauthier Langlois i in. "Les Templiers
en Pay Catalan"
Jean - Luc Aubarbier, Michel Binet "Les Templiers de France "
Aubrey Burl "Heretycy-Krucjata przeciw Albigensom"
tekst: Paweł Sitko
|