![]() |
|
Badania archeologiczno-architektoniczne komandorii templariuszy i joannitów
w Chwarszczanach. Raporty doktora Przemysława Kołosowskiego (kierownika i autora projektu) z realizacji II etapu badań |
|
- o wykopaliskach w Chwarszczanach... Zanim przybyli templariusze czyli rzecz o najnowszych odkryciach w Chwarszczanach (7 września 2004) Rycerze Świątyni Salomona zwani tez w skrócie templariuszami pojawili
się na ziemiach na wschód od Odry w latach dwudziestych XIII wieku, a
to za sprawą księcia Henryka Brodatego, który fundował im komandorię (dwór
klasztorny) w Oleśnicy Małej na Śląsku. Kilka lat później wznoszą kolejną
siedzibę w Chwarszczanach, możliwe, iż także z nadania Henryka, który
czasowo władał ziemiami nadodrzańskimi, aż po rzekę Rurzycę (Pomorze).
Znany dokument datowany na rok 1232 wskazuje za osobę księcia wielkopolskiego
Władysława Odonica jako donatora nadającego templariuszom Chwarszczany.
Do roli fundatora pretenduje jeszcze książę szczeciński Barnim. Tak czy
owak początki dziejów komandorii chwarszczańskiej spowija gęsta mgła... Templariusze pojawiają się na ziemiach między Odrą a Wisłą w okresie szczególnym - w okresie zmian, które były podstawą nowego ładu i rozwoju społecznego. Państwo podzielone na księstwa nie istnieje. Od zachodu napiera Brandenburgia, od wschodu zaś potęga tatarska. Lokalni książęta toczą ze sobą bratobójcze walki nie stroniąc od okrucieństw i tortur, zmuszając papieża do używania rózgi w postaci ekskomuniki. Jest to także ważny moment dla Kościoła. Arcybiskup gnieźnieński Henryk Kietlicz stara się zreformować życie religijne w oparciu o wcześniejsze dokonania papieża Grzegorz VII. Zmiany mają dotyczyć przede wszystkim stanu kapłańskiego tzn. wprowadzenia zakazu mianowania biskupów przez panujących i nabywania godności duchownych za pieniądze. Koniecznością, wobec rozpustnego życia kleru, wydaje się wprowadzenie bezżenności duchowieństwa. Reformy dotyczą też ściślejszego przestrzegania kalendarza kościelnego i obrzędowości chrześcijańskiej przez parafian. Mimo, iż upłynęły ponad dwa wieki od chrztu Polski znaczna rolę w życiu mieszkańców nadal odgrywała tradycja pogańska, o czym świadczy między innymi XIII-wieczny podręcznik dla spowiedników, napisany przez brata-cystersa z Rudy. Z jego treści należy wnioskować, że w owym czasie ludność śląska oddawała nadal cześć bóstwom pogańskim, hołdując demonom leśnym, opiekuńczym duchom domowym i kobiecemu bóstwu słońca (!). Wiek XIII to także czas wzmożonych akcji kolonizacyjnych. Masowo napływają osadnicy z zachodniej Europy. Powstają nowe wsie i miasta lokowane na prawie niemieckim z własnymi samorządami, co przyspiesza rozwój cywilizacyjny.
W takich oto okolicznościach pojawiają się nad Myślą templariusze przybywając
z całym zapleczem - własnymirzemieślnikami i chłopami. Włączają się w
akcję osadniczą zagospodarowując rolniczo podarowaną im ziemię. Rozbudowują
istniejące wsie, wznosząc zakonne gospodarstwa rozwijają hodowlę zwierząt.
Regulują sieć wodną, budują młyny. Wypełniają swe posłannictwo religijne
- zakładając nowe parafie i budując kościoły. Głównym ośrodkiem dóbr zakonnych
jest komandoria w Chwarszczanach. Pierwszą kaplicę wznoszą tam około 1250
roku. W tym czasie powstaje także zabudowa dworu klasztornego. Trzydzieści
lat później konsekrowana zostaje druga świątynia stojąca do dzisiaj, wzniesiona
na miejscu starszej. Po kasacie zakonu templariuszy na początku XIV wieku
komandorię chwarszczańską przejmują inni rycerze zakonni - Szpitalnicy
Świętego Jana, czyli joannici. Oni to dekorują wnętrze kaplicy unikalnym
cyklem fresków o treści religijnej.
Od lipca bieżącego roku w Chwarszczanach prowadzone są badania archeologiczne stanowiące część interdyscyplinarnego projektu. Ich celem jest między innymi odtworzenie dziejów kaplicy stanowiącej centrum dawnego założenia i uzyskanie odpowiedzi na pytania związane z zasięgiem i charakterem średniowiecznej komandorii templariuszy i ich następców joannitów. Zespół stawia sobie również za cel popularyzowanie wizerunku kaplicy i ratowanie średniowiecznych malowideł.
Wśród wielu pytań dotyczących badań są i te związane z początkiem komandorii. Do tej pory brak jasnej odpowiedzi czy templariusze otrzymali w nadaniu tereny niezagospodarowane, czy też przybyli oni na ziemie zasiedlone wcześniej? Wiąże się z tym kolejne pytanie - dlaczego wybrali właśnie to miejsce, właśnie to wzgórze nad Myślą na swą siedzibę?
W trakcie dotychczasowych badań odkryto część zakonnego cmentarzyska, fundamenty średniowiecznej zabudowy, warstwy osadnicze związane z gospodarczą częścią komandorii (il. 1, 2). Niespodzianka czekała na badaczy głębiej (?!) Poniżej nawarstwień związanych z komandorią odkryto pozostałości wskazujące, iż w pierwszym tysiącleciu p.n.e. w miejscu dzisiejszej kaplicy istniała osada, która swym znaczeniem przewyższała wielokrotnie dzisiejszą wieś Chwarszczany. Średniowieczne groby wkopano w resztki prymitywnych pieców hutniczych, paleniska i jamy jakie pozostały po drewniano - ziemnych domostwach.
Zanim przybyli templariusze, w bardzo odległej przeszłości teren, gdzie stoi kaplica był jednym z piaszczystych wzgórz ciągnących się wzdłuż zabagnionej doliny rzeki Myśli. Od czasów najdawniejszych, nasłonecznione wyniesienia położone w pobliżu wody były zasiedlane przez ludzi. Gdzieś około połowy I tysiąclecia p.n.e. przybyli na tereny dzisiejszych Chwarszczan przedstawiciele plemion, którzy wznieśli tu pierwsze stałe osiedle. Po nich przyszli następni budując w tym miejscu prymitywne piece, w których pozyskiwaną z łąk rudę tzw. darniową zamieniali w bryły żelaza, a następnie wykuwali narzędzia i broń.
Pierwsi przybysze to przedstawiciele ludów określanych przez archeologów mianem kultury łużyckiej. Odegrała ona bardzo ważną rolę w pradziejach Europy środkowej. Jej nazwa pochodzi od Łużyc, gdzie najwcześniej odkryto charakterystyczne dla niej zabytki. Plemiona tej kultury zamieszkiwały ziemie pomorskie od III okresu epoki brązu po początek epoki żelaza tj. w latach około 1400-450 p.n.e. Druga fala osadnictwa nadciągnęła nad Myślę w tzw. okresie wpływów rzymskich (od około roku 70 p.n.e.) wznosząc na miejscu starszej osadę hutniczą.
W Chwarszczanach odsłonięto ślady znacznych rozmiarów osady w postaci
jam jakie ówcześnie znajdowały się wewnątrz domostw pełniąc funkcje gospodarcze
jako składziki, spiżarnie, miejsca przechowywania naczyń itp., a także
palenisk - pieców (il. 3, 4). W ich obrębie znaleziono liczne fragmenty
glinianych naczyń (il. 5). Sposób ich wykonania świadczy, iż używano ich
na co dzień do wielu czynności. Ułamki naczyń należą do najczęstszych,
typowych znalezisk. Z powodu stosunkowo dużej łamliwości ulegały zniszczeniu,
zachodziła więc potrzeba częstego uzupełniania ich serwisu. Produkcja
naczyń odbywała się na miejscu, a zajęciem tym zajmowały się głównie kobiety.
Mniejsze okazy wygniatano z jednego kawałka gliny, większe natomiast formowano
przez spiralne dolepianie do ukształtowanego dna glinianych wałków lub
szerszych taśm, aż do momentu uzyskania pożądanych kształtów. Następnie
wygładzano lub chropowacono powierzchnię naczynia w zależności od jego
przeznaczenia. Po osuszeniu wypalano je w otwartych paleniskach bądź w
specjalnie do tego celu przygotowanych dołach wykopanych w ziemi (il.
6). W odkrytych jamach gospodarczych znaleziono kości zwierzęce opisujące
dietę dawnych mieszkańców, jak również liczne narzędzia i ich fragmenty
wykonane zarówno z brązu, jak i żelaza ukazujące czynności jakimi się
zajmowano. Są wśród nich fragmenty noży, żelazna siekierka, część wykonanego
z brązu sierpu (il. 7). Zachowały się także przedmioty wskazujące, że
ówczesnym mieszkańcom nieobca była dbałość o wygląd. Świadczą o tym fragmenty
ozdób - wykonany z turkusowego szkliwa paciorek czy fragment kamiennej
zawieszki w kształcie krążka z rytymi zdobieniami (il. 8). Ten ostatni
przedmiot mógł również spełniać funkcję magiczną w związku z kultem solarnym.
Do sfery wierzeń należy także zaliczyć zachowane we fragmencie gliniane
schematyczne wyobrażenie ptaka (il. 9).
W części dawnej osady ponad śladami starszych domostw znaleziono kilka
pozostałości pieców służących do wytopu żelaza tzw. dymarek (il. 10).
Świadczą one o tym, że dawni mieszkańcy Chwarszczan zajmowali się hutnictwem,
a uzyskiwany metal wykorzystywali do własnych potrzeb. Dymarki tego okresu
miały zazwyczaj prymitywną konstrukcję - były to zwykłe, cylindryczne
lub lejkowate zagłębiające się w ziemie jamy, w których wytapiano żelazo.
Ponad jamą wznoszono gliniany komin w który sypano na przemian warstwę
węgla drzewnego i warstwę rudy darniowej. W czasie wytopu na dnie pieca
osadzał się żużel żelazny (il. 11). Dymarki służyły do jednorazowego wytopu,
aby wyciągnąć surówkę należało bowiem całość uszkodzić rozbijając ścianki.
Wyrywano żelazną bryłę pozostawiając kloc żużla. Właśnie te żużle odkrywają
dzisiaj archeolodzy. Żelazo otrzymywane w dymarkach należało przekuwać,
by usunąć zeń większe wtrącenia żużla. Dopiero wtedy przystępowano do
wykonywania najrozmaitszych przedmiotów. Prace wykopaliskowe w Chwarszczanach codziennie przybliżają nam przeszłość,
ukazując w zupełnie nowym świetle ich dzieje. Dziś już wiemy, że wzgórze
nad Myślą, na którym stoi kaplica było zasiedlone co najmniej już
około 2500 lat temu (!). Kilkadziesiąt pokoleń ludzi rodziło, żyło i umierało
w tym miejscu. Kim byli, skąd przyszli i dokąd odeszli możliwe, że odpowiedzi
na te pytania przyniosą badania archeologiczne. Po nich nastały wieki
ciszy i pustki. Dopiero od średniowiecza ziemie te zagospodarowywali osadnicy
słowiańscy. Dawną rangę wzgórze nad Myślą odzyskało
w XIII wieku za sprawą templariuszy. Czy "rycerze świątyni"
zupełnie przypadkowo wybrali to miejsce na swoją siedzibę (!?). Badania trwają ...
il. 11 - rekonstrukcja pieca hutniczego
- wg J. Gąssowski ,,Kultura pradziejowa na ziemiach Polski", Warszawa
1985, |
| początek strony |
| platformy interaktywne |
|
Badania archeologiczne - Chwarszczany 2004 |
| projekt: |
copyright©: autorzy Szlaku Templariuszy 1998-2005 |