Szlak Templariuszy

Bitwa pod Sarbinowem | Nieszczęścia roku 1758 | Kult żab | Theodor Fontane

Strona stowarzyszona ze Szlakiem Templariuszy

Kult Żab

Herezja starochrześcijańska, której ślady odnajdujemy do VII wieku n.e. w postaci kultowych lampek.

Na lampkach widniały wizerunki żaby (często z symbolem krzyża na grzbiecie) oraz baranka. Niekiedy zamiast baranka pojawiał się półksiężyc, będący w tym wypadku symbolem łodzi przenoszącej na tamten świat. "ego eimis anastasis" - "ja jestem zmartwychwstaniem" - głosi napis na jednej z lampek.
Poza kultowymi lampkami pozostało niewiele śladów pierwotnego kultu.

O egipskim kulcie żab wspomina biskup Brescii św. Filastriusz (+397).
Kodeks Justyniana wśród grup kacerskich, którym zabrania przybywania i przebywania w cesarstwie, wymienia sektę batrachitów (żabców).

Kult żab odżywa dopiero w XIII wieku w północnych Niemczech.
Bulla papieża Grzegorza IX skierowana w 1233 roku do dolnosaksońskich biskupów Padebornu, Hildesheimu, Verden, Monasteru i Osnabrücku, mówi że "nowicjuszowi przekraczającym po raz pierwszy przed przyjęciem progi "szkoły wyrzutków" ukazuje się żaba, przez innych nazywana też ropuchą [...] czasem słusznej wielkości, czasem jednak tak wielka jak gęś, a najczęściej jak piec piekarski", której ma on oddać cześć sromotnym pocałunkiem.
Aż narzuca się porównanie z bajkami (sięgającymi przecież swymi korzeniami czasów Średniowiecza) o księciu lub księżniczce zaklętych w żabę.
W ludowej tradycji do czasów Renesansu przetrwała formuła identyfikująca żabę ze zmartwychwstaniem: "Zimą żaba ginie, wiosną znów się rodzi: tak umarły człowiek innym się narodzi."

Wilhelm Fraenger (Hieronim Bosch, Arkady, Warszawa 1987): "Wydaje się więc, że rzeczywiście istniał jakiś antykościół, z własnymi agendami, liturgiami i sakramentaliami, a jego tradycje sięgały egipskich i babilońskich, syryjsko-fenickich i starogreckich misteriów bogini matki, a więc warstw znacznie starszych niż starotestamentowe podłoże chrześcijaństwa".

Interpretacja wizerunków zwierząt na lampkach kultowych: Żaba - egipska bogini Heket, pramatka wszelkiego istnienia rodząca wciąż na nowo jajo życia (na lampkach niekiedy pojawiał się motyw wstęgi małych kulek - symbolicznego żabiego skrzeku), żabia bogini Antinoe, której kult wiązał się z baranim kultem boga Chnuma - boga garncarza, który z gliny formuje wszystkich bogów i ludzi. Ta boska para jest symbolem związku wody i ziemi. W tym przypadku w procesie odradzania się, zmartwychwstania.

Z okresu Średniowiecza pochodzi formuła "hye-kye" (hye=dżdżyj! - patrząc w niebo; kye=ródź! - patrząc w ziemię), której ślad odnajdujemy w anonimowej pieśni francuskiej z XII-XIV wieku: "Hare, Hare, Hye! - Balaam!"

Teraz dochodzimy do zagadnienia prapoczątków symboliki chrześcijańskiej. Okazuje się, że spora część tradycji dziś oczywistej miała początek w zhellenizowanym Egipcie oraz w koptyjskim i etiopskim nurcie chrześcijaństwa w okolicach III - VII wieku.
Tu dochodziło do przejmowania bądź odrzucania adaptowanych przedstawień staroegipskich. Izyda z małym Ozyrysem - Maria z Jezusem, Chnum pod postacią barana - Baranek Wielkanocny - symbol zmartwychwstania. Prawdopodobnie dochodziło niekiedy do adaptacji dawniejszych rzeźb do potrzeb nowej religii.

I co z tym wszystkim mają templariusze. a szczególnie ci z Chwarszczan?
Templariusze, Rycerze Chrystusa, byli szczególnymi przedstawicielami kultu maryjnego. Wśród nazw miejscowości większości komandorii wschodnioeuropejskich występuje imię Marii: Marienau (Jutrzyna k. Małej Oleśnicy), Marienthal (Baniewice w Ziemi Bańskiej), Mariendorf i Marienfelde (k. Tempelhof). Maria to jeden z ostatnich śladów matriarchatu w naszej obowiązującej, patriarchalnej kulturze. Żaba - Heket - Pramatka Wszelkiego Istnienia - Maria.
Templariusze zakładali swe wiejskie siedziby na terenach podmokłych, bagnistych. Tak było w pierwszej chyba komandorii we Francji - rodzinnej miejscowości pierwszego mistrza - w Payns. Dzielnica Paryża, w której templariusze urządzili swą główną europejską siedzibę nosi wdzięczną nazwę le Marais - Bagno.
Chwarszczany mieszczą się więc w schemacie. Dodatkowo jednak wzgórze, na którym powstał warowny folwark otaczają trzy cieki wodne dziś nazywane: Dworskim Bagnem, Potokiem Wisielca i... Żabim Strumieniem. Niemiecka nazwa Żabiego Strumienia pochodzi najprawdopodobniej z czasów przedniemieckich i brzmi: Zabern Grund.

A kult żab? Pani "Kluczniczka" nie pozwoliła ruszać żab mieszkających w prezbiterium kaplicy templariuszy "...bo to duchy Niemców, co patrzą co po wojnie Polacy robią w kościele".

Żaby dobrze się czują w kościele.

 

opracowanie: Maciej Sałański

Platformy interaktywne

e-mail

Kult Żab

projekt:   BeneAkebe copyright©: autorzy Szlaku Templariuszy 1998-2005

 Made with a Mac