Chwarszczany, 5 marca, imieniny obchodzą: Adrian, Fryderyk, Oliwia
 
   
 
   
   
   
Zamki
   
   
 
 

Kaplica templariuszy w Chwarszczanach znalazła się na liście 100 najważniejszych zabytków architektury w Polsce. Lista została sporządzona na potrzeby portalu 

więcej >>

 
27jeden_procent_szlak_templariuszy_opp.jpg

12facebuk_szlak.jpg

28facebuk_muzeum.jpg

<< powrót
Zamki Outremer
Syria >> Północna Syria, 24 km na wschód od Laodycei (Latakii). >> Saone
Krótki opis:

Jeden z najwi�kszych zamk�w zbudowanych w Ziemi �wi�tej, o bogatej historii. Jego zadaniem by�a os�ona od wschodu portu w Latakii oraz kontrola wa�nej drogi wiod�cej z Latakii do doliny Orontesu. Pierwsze umocnienia wznie�li Bizanty�czycy, by� mo�e ju� ok. IV-V w. Krzy�owcy zaj�li zamek na pocz�tku XII wieku. Prowadzona przez joannit�w od po�owy XII wieku rozbudowa zamku uczyni�a z niego jedn� z najwi�kszych fortec w Ziemi �wi�tej, uchodz�c� za nie do zdobycia. Po�o�ony jest na wzg�rzu, kt�re pierwotnie by�o cz��ci� p�askowy�u, a obecnie jest od niego odci�te wykut� w skale fos�. Sk�ada si� z trzech wyra�nie wyodr�bnionych cz��ci: 1. �rodkow�, najwy�sz� cz��� wzg�rza zamkowego zajmuje zamek wysoki z cytadel� bizanty�sk�, 2. wschodni� cz��� wzg�rza zajmuje wzniesiony przez krzy�owc�w zamek niski z don�onem, zamek niski oddziela od p�askowy�u wykuta w skale fosa o g��boko�ci ok. 27 metr�w, 3. po zachodniej stronie wzg�rza znajduje si� wzniesiony jeszcze przez bizanty�czyk�w (i rozbudowany przez krzy�owc�w) zamek niski. Zamek zosta� zdobyty przez Saladyna w bardzo tajemniczych okoliczno�ciach w 1188 roku.

Historia:

Po�o�enie i znaczenie zamku


Zamek po�o�ony jest w p��nocnej Syrii, w odleg�o�ci 24 kilometr�w na wsch�d od Laodycei (Latakii). Inne zamki krzyzowc�w po�o�one w poblizu Saone to Bourzey na wschodzie, Mehelbeh, a po drugiej stronie Orontesu tak�e Apamea (Qalaat Mudiq), wchodz�ca w sk�ad Hrabstwa Edessy, kt�ra pozostawa�a we w�adzy krzy�owc�w w latach 1106-1149. Podstawow� zadaniem zamku by�a os�ona od wschodu portu w Latakii (Laodycei). Ze wzgl�du na ma�o urozmaicon� lini� brzegow� Ziemi �wi�tej i zwi�zany z tym niedostatek port�w, obrona ka�dego z port�w nabiera�a szczeg�lnego znaczenia. Transport morski by� najbezpieczniejsz� i najszybsz� tras� komunikacyjn� pomi�dzy Ziemi� �wi�ta a Zachodem. Strategiczne znaczenie zamku wynika�o tak�e z faktu, �e w pobli�u przebiega�a wa�na droga wiod�ca z Laodycei przez prze��cz Bdama do doliny rzeki Orontes. Po przej�ciu przez most na Orontesie znajduj�cy si� w Jisr ash-Shughur droga skr�ca�a na p��noc do Aleppo. Z drugiej strony droga prowadzi�a z Laodycei wzd�u� wybrze�a na po�udnie do Tortosy i dalej do Trypolisu i Gibeletu. Panuj�cy nad drog� zamek pozwala� na jej kontrol� na odcinku mi�dzy Laodyce� a dolin� Orontesu. Saone to jeden z najwi�kszych zamk�w, jakie posiadali krzy�owcy w Ziemi �wi�tej i uchodzi� za fortec� nie do zdobycia. Jest przyk�adem tw�rczej adaptacji przez krzy�owc�w istniej�cej budowli bizanty�skiej. Historia Zamek zbudowany zosta� przez Bizanty�czyk�w, pierwsze fortyfikacji zosta�y wzniesione by� mo�e ju� ok. IV-V w. W roku 948 zosta� zdobyty przez rz�dc� Mosulu, s�ynnego Sajfa al-Daula ("Miecz Pa�stwa", w angielskiej transkrypcji Saif al-Dawlah). By� on przedstawicielem dynastii Hamdanid�w z Aleppo, a jego prawdziwe nazwisko brzmia�o: Abu al-Hasan Ali (Sajf al-Daula to przydomek). W 975 roku zamek na kr�tko ponownie znalaz� si� pod w�adz� Bizancjum, zdobyty przez cesarza Jana Tzimiskesa. W okresie ponownej kontroli przez Bizanty�czyk�w przeprowadzono intensywne prace fortyfikacyjne, wzmacniaj�ce i rozbudowuj�ce umocnienia zamku. W 1108 roku zamek zosta� zaj�ty przez Tankreda, regenta Ksi�stwa Antiochii, prawdopodobnie bez walki. Wchodzi� w sk�ad Ksi�stwa Antiochii. W roku 1119 Roger, regent Ksi�stwa Antiochii, odda� zamek wraz ze znacznym obszarem ziemi w lenno Robertowi z Saone. Jeszcze w tym samym roku Robert z Saone w czasie walk o miasto Zardana zosta� wzi�ty do niewoli i stracony. Pono� jego czaszk� su�tan Togtekins kaza� oprawi� w z�oto i u�ywa� jako kielicha. Lenno wraz z zamkiem przypad�o synowi Roberta Wilhelmowi. Po jego �mierci zamek w 1138 przypad� Joscelinowi II z Odessy, kt�re o�eni� si� z wdow� po Wilhelmie. Od po�owy XII wieku zamek by� obsadzony przez joannit�w i w tym czasie nast�pi�a wielka rozbudowa zamku, zwi�zana przede wszystkim z budow� kompleksu wschodniego zamku niskiego. Zamek zosta� zdobyty przez Saladyna w sierpniu 1188 roku i nigdy nie wr�ci� ju� pod panowanie krzy�owc�w. Po bitwie pod Gaz� w roku 1280 zamek by� g��wn� siedzib� przegranego w tej bitwie - Sunkara al-Aszkara, kt�ry wcze�niej samozwa�czo og�osi� si� su�tanem jako al-Malik al-Kamil. Na zamku umie�ci� on swoj� rodzin� i skarbiec. W roku 1287 zamek zosta� zdobyty przez su�tana Qalauna, kt�ry wybudowa� na terenie wschodniego zamku niskiego meczet. Opr�cz meczetu jedynym znanym elementem dzia�alno�ci architektonicznej na zamku by�a budowa term. Inne znane wydarzenia z historii zamku to ostrzelanie zamku przez wojska tureckie w 1840 roku oraz zdobycie zamku przez Ibrahima Pasz� w drugiej po�owie XIX wieku. Opis O lokalizacji zamku w wymiarze taktycznym zadecydowa�y przede wszystkim warunki terenowe. Zamek w znakomity spos�b wykorzystuje naturalne walory obronne terenu, na kt�rym jest po�o�ony. Zamek ma kszta�t silnie wyd�u�onego tr�jk�ta. Po�o�ony jest na wzg�rzu, kt�re po stronach ramion tr�jk�ta (od p��nocy i po�udnia) otaczaj� g��bokie kaniony rzeczne. Wysoko�� wzg�rza zamkowego liczona od dna kanion�w wynosi ok. 150 metr�w. Stoki wzg�rza schodz�ce do dolin rzecznych s� bardzo strome, s� to w istocie niemal pionowe urwiska. W efekcie, w widoku z zachodu zamek do z�udzenia przypomina dzi�b ogromnego okr�tu. Stoki wzg�rza obecnie pokryte s� ro�linno�ci�. W czasach krzy�owc�w ro�linno�� by�a zapewne usuwana ze stok�w (a przynajmniej drzewa i wi�ksze krzewy), aby utrudni� niespodziewany atak i pozbawi� napastnik�w os�ony. Podstaw� tr�jk�ta (od wschodu) zamek przylega do p�askowy�u. To by� naj�atwiejszy kierunek ataku i dlatego w celu ochrony zamku przed atakiem z tego kierunku ju� Bizanty�czycy wykuli w skale fos�, kt�ra mia�a chroni� zamek przed atakiem z tej strony. Walory obronne zamku wzmacnia�a budowa geologiczna wzg�rza zamkowego. Wzg�rze stanowi�a twarda, lita ska�a. W efekcie, metoda zdobycia zamku poprzez dr��enie tuneli w celu dokonania wy�om�w w murach, kt�ra sprawdzi�a si� doskonale cho�by w czasie obl��enia zamku Margat w 1285 roku, w odniesieniu do Saone by�a ca�kowicie nieskuteczna (lub przynajmniej nieskuteczna w mo�liwym do zaakceptowania przez oblegaj�cych czasie). Generalnie fortyfikacje zamku bizanty�kiego z okresu przed rokiem 975 nie by�y imponuj�ce, co wynika�o z przeznaczenia zamku. W wydaniu bizanty�skim zamek nie mia� by� fortec�, kt�ra mia�a zatrzyma� ca�� armi�, bo takiej armii nie by�o. Zamek mia� by� fortem granicznym, w kt�rym mog�a zosta� skoncentrowana znaczna ilo�� �o�nierzy do kontroli granic i ochrony przed wypadami koczownik�w ze wschodu. Rozleg�y teren zachodniego zamku niskiego umo�liwi� mia� przebywanie w nim du�ej ilo�ci wojska, st�d jego tak du�a powierzchnia. Dopiero rozbudowa zamku w X wieku pozwoli�a na znacz�ce wzmocnienie jego fortyfikacji. Zamek bizanty�ski po rozbudowie w X wieku sk�ada� si� z dw�ch zasadniczych cz��ci. Centraln� i najwy�sz� cz��� wzg�rza zajmowa� zamek wysoki, po�rodku kt�rego wybudowano prostok�tn� cytadel�. Zachodni� cz��� wzg�rza zajmowa� zamek niski (nazywany tak�e podzamczem), oddzielony murem i fos� od zamku wysokiego. Zamek otrzyma� w tym czasie p��okr�g�e wie�e (w stylu bizanty�skim) wystaj�ce z obrysu muru obwodowego. Najbardziej zagro�ona wschodnia strona zamku zosta�a zabezpieczone czterema liniami mur�w biegn�cych w poprzek wzg�rza zamkowego. Bizanty�czycy wydr��yli tak�e w skale fos�, kt�ra od strony wschodniej oddziela�a wzg�rze zamkowe od p�askowy�u. Na wi�ksz� rozbudow� zamku Bizanty�czykom zabrak�o czasu. Rozbudowa zamku po��czona z kolejnym jego wzmocnieniem by�a dopiero dzie�em krzy�owc�w. Rozbudowa ta uczyni�a zamek jednym z najpot��niejszych w Ziemi �wi�tej. W du�ym uproszczeniu mo�na powiedzie�, �e o ile przebudowa w X wieku uczyni�a z fortu zamek, o tyle przebudowa przez krzy�owc�w uczyni�a z zamku fortec�. Po zaj�ciu zamku przez krzy�owc�w by� mo�e prowadzono jakie� prace fortyfikacyjne, ale prawdziwa rozbudowa zamku, kt�ra uczyni�a z niego jedn� z najpot��niejszych fortec w Ziemi �wi�tej, nast�pi�a dopiero po przekazaniu zamku joannitom w po�owie XII wieku. O przekazaniu zamku joannitom zadecydowa�y prawdopodobnie wzgl�dy ca�kowicie utylitarne ? tak wielki obiekt by� po prostu zbyt kosztowny w utrzymaniu dla pojedynczego mo�now�adcy. Nie jest jasne, czy zamek zosta� przekazany joannitom na w�asno��, czy te� w jak�� form� u�yczenia. Faktem jest natomiast, �e rozbudowa zamku zosta�a dokonana przez joannit�w i zamek pozostawa� w ich r�kach do chwili zdobycia przez Saladyna (�ci�lej rzecz bior�c pozostawa� tylko formalnie, poniewa� podczas obl��enia w 1188 roku na zamku prawdopodobnie nie przebywa� ani jeden rycerz zakonny). Fortyfikacje wzniesione przez krzy�owc�w by�y pot��niejsze od dawnej cytadeli bizantyjskiej. Zbudowano ca�y kompleks wschodniego zamku niskiego z don�onem i wykut� w skale fos�. Ponadto wzmocniono ca�y po�udniowy odcinek mur�w i dobudowano do niego kilka baszt. Wzmocniona zosta�a tak�e wschodnia cz��� cytadeli. Przebudowa i rozbudowa zamku mia�a na celu przede wszystkim zabezpieczenie go przed atakiem z najbardziej zagro�onego kierunku, czyli ze wschodu, od strony p�askowy�u. Pozosta�e kierunki potencjalnego ataku by�y dobrze chronione przez strome zbocza wzg�rza, kt�re przy ataku z tych kierunk�w praktycznie uniemo�liwia�y u�ycie wie� obl��niczych. W tym celu wbudowano pot��ny kompleks zamku niskiego, przylegaj�cy od wschodu do zamku wysokiego. We wschodnim zamku niskim uwag� zwraca� przede wszystkim pot��ny kwadratowy don�on znajduj�cy si� centralnie na wschodnim odcinku mur�w i na lewo od bramy wjazdowej (patrz�c z zewn�trz zamku w kierunku bramy). To by� najsilniejszy element fortyfikacji ca�ego zamku (taka to ju� rola don�on�w). Ma on 22 metry wysoko�ci, a grubo�� �cian wynosi 4 metry. Przednia �ciana don�onu stanowi�a jednocze�nie lico g��wnego muru, b�d�c zreszt� od tego muru znacznie grubsz�. Opr�cz funkcji obronnych spe�nia� on tak�e funkcje mieszkalne, pomieszczenia mieszkalne zajmowa�y bowiem g�rne pi�tra don�onu. O solidno�ci i odporno�ci don�onu przekonuje proste por�wnanie materia�u, z jakiego zbudowano don�on i pozosta�e wie�e zamku. Kamienne bloki, z kt�rych zbudowano don�on s� ju� na pierwszy rzut oka wi�ksze od blok�w u�ytych do budowy innych wie�. Ciekawostk� w budowie don�onu jest oparcie jego sklepie� na centralnym filarze. Obron� wschodniej cz��ci mur�w wzmacnia�y tak�e trzy p��okr�g�e wie�e, z kt�rych jedna (wysuni�ta najbardziej na po�udnie) by�a wie�� naro�n�. Pozwala�y one na prowadzenie flankuj�cego ognia r�wnolegle do wschodnich mur�w zamku, a wie�a naro�na ? zar�wno wzd�u� mur�w wschodnich, jak i po�udniowych. Zastrze�enia mo�na mie� do umiejscowienia p��okr�g�ej wie�y, kt�ra jest wysuni�ta najdalej na p��noc. Znajduje si� ona zbyt blisko don�onu i niemal styka z jego �cian�. Zas�ania przez to pole ostrza�u prowadzonego bezpo�rednio z don�onu. Nie mo�na jednak wykluczy�, �e jej umiejscowienie spowodowane jest faktem wykorzystania istniej�cych fundament�w bizanty�skich i budowy nowej, mocniejszej wie�y, na miejscu wcze�niej istniej�cej. Mo�liwe, �e dopiero p��niej wybudowano don�on. Jednak najbardziej chyba spektakularnym osi�gni�ciem maj�cym na celu podniesienie walor�w obronnych zamku by�o pog��bienie i poszerzenie fosy (wykutej w litej skale!), kt�ra przylega�a do zamku niskiego i od wschodu odcina�a zamek od p�askowy�u. Budow� fosy rozpocz�li ju� Bizanty�czycy. Wykuta przez nich fosa prawdopodobnie nie by�a zbyt g��boka. Krzy�owcy poszerzyli j� i pog��bili tak, �e ma ona ponad 130 metr�w d�ugo�ci, 27 metr�w g��boko�ci (a niekt�rzy podaj�, �e nawet 30 metr�w ? mo�e kto� zmierzy na miejscu) i ok. 20 metr�w szeroko�ci. Aby uzmys�owi� sobie ogrom pracy, jaki w�o�ono w jej wykucie, wystarczy powiedzie�, �e prace wykonywano r�cznie, bez u�ycia maszyn, czy materia��w wybuchowych (bo ich wtedy jeszcze nie znano). Szacuje si�, �e ci��ar ska�y wykutej w celu utworzenia fosy mo�e dochodzi� nawet do 170.000 ton! Przy okazji wydobyty urobek skalny wykorzystano jako materia� budowlany do budowy fortyfikacji zamku. Fosa by�a wi�c jednocze�nie kamienio�omem. W celach por�wnawczych mo�na doda�, �e tak�e wykuta w skale fosa zamku Belvoir mia�a ?tylko? 19 metr�w g��boko�ci i 18 metr�w szeroko�ci. Fosa nie by�a wype�niona wod�, a �ci�lej rzecz bior�c nie przewidziano sztucznego doprowadzania wody do fosy. W czasie deszcz�w natomiast w fosie zbiera�a si� woda. Znaczna szeroko�� fosy spowodowa�a, �e konstrukcyjnie nie by�o mo�liwe zastosowanie zwyk�ego mostu zwodzonego. Zdecydowano si� wi�c na spinaj�cy oba brzegi fosy sta�y drewniany most podparty skalnym filarem wychodz�cym z dna fosy (jedno z najcz��ciej fotografowanych miejsc na zamku). Most wi�d� do stosunkowo niewielkiej bramy, broniowej dodatkowo dwoma niewielkimi p��okr�g�ymi basztami. Most taki by� �atwy do zniszczenia w razie ataku. Most zwodzony zastosowano prawdopodobnie na ostatnim odcinku mostu drewnianego, przy bramie wjazdowej do zamku. Mo�liwe tak�e, �e zamiast mostu zwodzonego zastosowano system szybkiego niszczenia mostu (przynajmniej na odcinku przylegaj�cym do mur�w zamku). Za tym ostatnim rozwi�zaniem m�g�by przemawia� brak na murach �lad�w po mechanizmie podnosz�cym most zwodzony. Z drugiej strony nie mo�na jednak wykluczy�, �e �lady te uleg�y ju� zatarciu. Filar mostu nie zosta� nadbudowany na skale od dna fosy, lecz wyciosany w jednym kawa�ku (a w�a�ciwie solidnym kawale) ska�y. Ska�a zosta�a po prostu ociosana do kszta�tu filaru. Tylko g�rna cz��� filaru o wysoko�ci ok. 3,5m (a wczasach �wietno�ci by� mo�e troch� wi�cej) zosta�a nadbudowana blokami skalnymi ? do poziomu mostu. Po�udniowa cz��� mur�w zosta�a wzmocniona przez budow� trzech du�ych prostok�tnych wie�, kt�rych g�rne poziomy (tak jak w przypadku don�onu) zawiera�y pomieszczenia mieszkalne. Brama, do kt�rej droga wiod�a mostem opartym na skalnym filarze by�a bardo efektowna, ale nie by�o to g��wne wej�cie do zamku. G��wna brama znajdowa�a si� po po�udniowej stronie zamku i by�a umiejscowiona w trzeciej (licz�c od wschodu) prostok�tnej wie�y, w jej bocznej �cianie. Aby do niej dotrze�, nale�a�o przeby� drog� wiod?c? zboczem g�ry zamkowej wzd?u? ok. ? d?ugo?ci mur�w zamku (wzd?u? ca?ej d?ugo?ci mur�w p�?nocnych i wschodnich oraz wzd?u? po?udniowych mur�w wschodniego zamku niskiego). Tym samym potencjalni napastnicy pr�buj?cy dosta� si� na zamek t? drog? byli stale nara�eni na ostrza� prowadzony z g�ry, z mur�w zamku. Wdarcie si� napastnik�w na zamek przez t� bram� dodatkowo utrudnia� skomplikowany system wej�cia do zamku (z za�amaniem pod k�tem prostym), znajduj�cy si� w wie�y bramnej. Brama to prowadzi�a bezpo�rednio na zamek wysoki. Wie�e zamku nie by�y po��czone ci�g�ymi chodnikami obronnymi. Dzi�ki temu z jednej strony u�atwia�o to samodzieln� obron� poszczeg�lnych element�w fortyfikacji, z drugiej strony utrudnia�o komunikacj� wewn�trz zamku (szybkie przemieszczanie si� za�ogi chodnikiem wzd�u� mur�w). Po�rodku zamku wysokiego, w najwy�szej cz��ci wzg�rza znajdowa�a si� bizanty�ska cytadela, o kszta�cie prostok�tnym, z czworok�tnymi wie�ami w naro�nikach i dodatkow� wieloboczn� wie�� od strony wschodniej. Cytadela by�a chroniona od wschodu podw�jnym murem, kt�ry po rozbudowie zamku przez krzy�owc�w sta� si� wewn�trznym murem zamku. Zachodnia cz��� zamku (zachodni zamek niski) by�a oddzielona od zamku wysokiego wyr�ban� w skale fos�. Gwoli �cis�o�ci nie by�a to fosa sensu stritcto, lecz raczej skalny uskok z wyra�nie wy�ej po�o�onym wschodnim brzegiem. Nadanie fosie takiego kszta�tu dodatkowo podkre�la�o bardzo istotny w przypadku zaj�cia przez wroga zamku niskiego efekt g�rowania fortyfikacji zamku wysokiego nad zamkiem niskim. Wykucie tej fosy tak�e by�o wynikiem niesamowitego wysi�ku, cho� efekt nie jest tak spektakularny jak w przypadku fosy wschodniej i o istnieniu fosy zachodniej cz�sto si� zapomina. Fosa zachodnia przecina�a ca�e wzg�rze zamkowe z p��nocy na po�udnie. Wy�szy wa� fosy ufortyfikowany by� murem z jedn� du�� i kilkoma mniejszymi prostok�tnymi wie�ami. Mur ten stanowi� zachodni mur zamku wysokiego. Du�a prostok�tna wie�a znajdowa�a si� w p��nocnej cz��ci muru i chroni�a przerzucony nad fos� most, kt�ry ��czy� zamek niski z zamkiem wysokim. Mur otaczaj�cy zachodni zamek niski wzmocniony by� kilkoma wie�ami. Woda w zamku gromadzona by�a w dw�ch ogromnych, wykutych w skale podziemnych cysternach, z kt�rych jedna znajdowa�a si� na zamku wysokim, a druga na zachodnim zamku niskim. Problematyczna jest kwestia istnienia na terenie zamku �r�d�a wody. O jego istnieniu donosi tylko Andrzej Micha�ek (?Wyprawy krzy�owe. Francuzi?) dodaj�c, �e by�o ono jednak na tyle ma�o wydajne, �e musiano dodatkowo zbudowa� cysterny na wod�. Nie rozstrzygaj�c tej kwestii mo�na tylko zauwa�y�, �e �r�d�o znajduj�ce si� na terenie zamku mog�o by� czynnikiem korzystnym, ale nie przes�dzaj�cym o lokalizacji zamku w�a�nie w tym miejscu. W wielu zamkach brak �r�de� rekompensowano budow� wielkich cystern. Po dokonanej przez krzy�owc�w rozbudowie zamku, obw�d zewn�trznych mur�w wynosi� ok. 640m. Dla por�wnania: obw�d zewn�trznych mur�w Krak des Chevaliers wynosi ponad 600 metr�w. Rekonstrukcja zamku wed�ug Andrzeja Micha�ka Niedawno ukaza�a si� ksi��ka p. Andrzeja Micha�ka pt. "Wyprawy krzy�owe. Francuzi" (Bellona 2004). Na stronach 36-37 ksi�zki znajduje si� opis Saone oraz efektowny rysunek perspektywiczny zamku. Z ca�ym szacunkiem dla p. Micha�ka, ale jego rysunek w wielu istotnych szczeg��ach jest sprzeczny z tym, co mo�emy zobaczy� na fotografiach zamku. Bior�c pod uwag�, �e powszechnie twierdzi si�, �e poza budow� na terenie zamku term i meczetu, Arabowie nie dokonali jakiej� znacz�cej przebudowy zamku, mo�na zaryzykowa� twierdzenie, �e oznacza to, �e rysunek p. Micha�ka nie odpowiada rzeczywistemu wygl�dowi zamku. Najwa�niejsze wed�ug mnie nie�cis�o�ci to: 1. Don�on - na rysunku jest on odsuni�ty od g��wnego muru, tymczasem w rzeczywisto�ci stoi on w jednej linii z murem (przednia �ciana don�onu stanowi jednocze�nie lico muru, nota bene grubo�� �cian donzonu by�a znacznie wi�ksza ni� grubo�� zewn�trznych mur�w zamku). Don�on nie mia� te� prostok�tnych naro�nych wie�yczek. 2. Baszty wschodnie - na rysunku s� one prostok�tne, a w rzeczywisto�ci ich kszta�t jest p��okr�g�y. W tek�cie towarzysz�cym rysunkowi Micha�ek powiela ten b��d twierdz�c, �e w okresie rozbudowy zamku, krzy�owcy nie wznosili wie� owalnych. Tymczasem skoro przebudowa zamku po jego zdobyciu przez Saladyna mia�a sprowadza� si� tylko do budowy na terenie zamku meczetu i term (a wi�c budowli o charakterze wybitnie nieobronnym), a budowa wschodniego zamku niskiego by�a dzie�em krzy�owc�w, to r�wnie� wie�e wschodnie musia�y zosta� wzniesione przez krzy�owc�w. 3. Brama po�udniowa - prowadzi ona przez pojedyncz� prostok�tn� wie��, tymczasem na rysunku umieszczono j� pomi�dzy dwoma p��okr�g�ymi wie�ami. 4. Wie�e zachodniego zamku niskiego - na rysunku s� one p��okr�g�e, w stylu bizanty�skim i tak by� mo�e wygl�da�y w X wieku. Obecnie wie�e te maj� kszta�t prostok�tny, z czego moim zdaniem nale�y wnosi�, �e albo przebudowa zamku w XI wieku wi�za�a si� za zmian� kszta�tu wie� albo od pocz�tku mia�y one kszta�t prostok�tny. 5. Zastrze�enia mo�na mie� tak�e do wygl�du cytadeli zamku wysokiego. Zdobycie zamku przez Saladyna Najwi�ksz� zagadk� w historii Saone jest tajemnica zdobycia zamku przez Saladyna w 1188r. Zamiarem Saladyna w czasie kampanii roku 1188 by�o zdobycie zamk�w znajduj�cych si� w pobli�u Antiochii przed uderzeniem bezpo�rednio na to miasto. "Oficjalna" historia zdobycia zamku wygl�da mniej wi�cej w spos�b nast�puj�cy: 26 lipca 1188r. wojska Saladyna stan��y pod zamkiem. Dysponowa�y one sze�cioma katapultami, kt�re zosta�y rozmieszczone w spos�b nast�puj�cy: dwie katapulty zosta�y ustawione w pobli�u p��nocno-wschodniego naro�nika zamku, cztery pozosta�e naprzeciw po�udniowej cz��ci zamku. 27 lipca 1188r. rozpocz�to ostrza� kamiennymi kulami. Ju� 28 lipca mury zacz��y ulega� ostrza�owi. Przez wy�omy w murach �o�nierze Saladyna wtargn�li na zamek. Frankowie wycofali si� do zamku wysokiego, a nast�pnie skapitulowali. Wersja, kt�r� przedstawi�em zak�ada, �e zamek zosta� zdobyty szturmem dzi�ki sprawno�ci wojsk Saladyna. Inne wersje zak�adaj�, �e przyczyn� zdobycia zamku by�a niedostateczna ilo�� obro�c�w (lub wr�cz ich brak), niedostateczna jako�� obro�c�w (brak rycerzy zakonnych), oszo�omienie i upadek morale obro�c�w spowodowane kl�sk� pod Hittin i jej konsekwencjami, jaka� nieortodoksyjna i bli�ej niesprecyzowana akcja w stylu ?komandoskim? lub zdrada. Pozwol� sobie na kilka refleksji na temat zdobycia zamku, kt�re, niestety, zawieraj� wi�cej pyta� ni� odpowiedzi. Wersja "oficjalna" wydaje mi si� nieprawdopodobna z kilku powod�w. G�osi ona, �e Saladynowi uda�o si� w ci�gu jednego dnia rozmie�ci� wszystkie katapulty na stanowiskach (przypominam: przybycie wojsk pod zamek: 26 lipca, pocz�tek ostrza�u: 27 lipca). Tak szybkie rozmieszczenie maszyn miotaj�cych wydaje si� ma�o prawdopodobne. Obro�cy przecie� nie czekaliby z za�o�onymi r�kami na rozwini�cie obl��enia i z pewno�ci� prowadziliby w�asny ostrza� w celu uniemo�liwienia rozstawienia machin miotaj�cych. Wersja "oficjalna" podaje tak�e, �e ju� po jednodniowym ostrzale dokonano wy�om�w w murach. Przypominam, �e mia�yby to by� wy�omy w murach jednego z najpot��niejszych istniej�cych �wcze�nie zamk�w! Tymczasem w odr��nieniu od np. Margat, na zamku trudno jest obecnie zidentyfikowa� wy�om, kt�ry jednoznacznie wskazywa�by, kt�r�dy �o�nierze Saladyna mogli wedrze� si� do zamku. Zak�adaj�c nawet, �e atakuj�cym uda�oby si� dokona� wy�om�w, to pozostaje jeszcze drobna (?) kwestia forsowania wschodniej fosy (20 metr�w szeroko�ci) lub wspi�cia si� po urwistych po�udniowych stokach wzg�rza do mur�w zamku. Jak ju� opisywa�em, fortyfikacje zamku nie mia�y ci�g�ego chodnika obronnego po wewn�trznej stronie mur�w, co mia�o u�atwia� obron� pojedynczych wie�. Wersja szturmu nic nie wspomina, aby obro�cy skorzystali z tego u�atwienia i bronili ka�dej z wie�y z osobna. Najdziwniejsze jest to, �e obro�cy nie wycofali si� do don�onu - najsilniejszego elementu fortyfikacji, o najgrubszych murach. Don�on do dzi� zachowa� si� w stanie prawie nienaruszonym. To przecie� w ka�dym zamku by�o najbardziej oczywiste miejsce ostatniej obrony, do samego ko�ca. Z takiej mo�liwo�ci skorzystali np. obro�cy Krak des Chevaliers w czasie obl��enia przez Bajbarsa w 1271r. Koncepcja, �e przyczyn� szybkiego upadku zamku by�a za�oga (zdemoralizowana, nieliczna, �le wyszkolona) teoretycznie wydaje si� prawdopodobna, ale i ona ma kilka "dziur". Nale�y przede wszystkim zwr�ci� uwag� na to, kiedy Saladyn zdoby� zamek. Przecie� od bitwy na rogach Hittin up�yn�� r�wno rok! Kampania prowadzona przez Saladyna w 1187r. omin��a Ksi�stwo Antiochii. Kampania roku 1188 doprowadzi�a do zdobycia Laodycei, ale Saladynowi nie uda�o si� zdoby� zamku w Tortosie, Krak des Chevaliers ani Margat. Dopiero po upadku Saone Saladyn zdoby� Bourzey, Darbasak i Baghras. Dlatego oszo�omienie za�ogi poniesionymi kl�skami moim zdaniem nie jest dobrym wyt�umaczeniem szybkiego zdobycia zamku. Po roku od kl�ski mo�na m�wi� o przygn�bieniu, upadku morale, ale nie o oszo�omieniu. Z kolei je�li chodzi o upadek morale za�ogi - pytanie brzmi dlaczego mia�oby to by� przes�dzaj�ce w�a�nie w Saone? Kerak de Moab i Krak de Montreal zosta�y zdobyte po rocznych obl��eniach, a ich po�o�enie by�o du�o trudniejsze ni� Saone - ze wzgl�du na brak innych du�ych zamk�w w Zajordaniu ich za�ogi nie mog�y liczy� na szybk� odsiecz (o ile w og�le odsiecz by�a brana pod uwag�). Z kolei Belvoir broni� si� ponad rok (jest to chyba rekord d�ugotrwa�o�ci obrony zamku w Ziemi �wi�tej). Z drugiej strony skuteczna obrona Krak des Chevialiers i Margat, a wi�c zamk�w, kt�re mo�na by�o postawi� w jednym rz�dzie z Saone, powinna podnie�� morale obro�c�w. Inne pytanie: dlaczego w Saone nie by�o rycerzy zakonnych (joannit�w)? T�umaczenie, �e zgin�li pod Hittin nie jest zadowalaj�ce. Owszem, zgin�li tam wszyscy rycerze zakonni uczestnicz�cy w bitwie (zmilczmy o Gerardzie z Ridefort), ale nie byli to wszyscy rycerze zakonni, kt�rzy w tym czasie przebywali w Ziemi �wi�tej. St�d obecno�� rycerzy zakonnych (co prawda nielicznych) podczas obl��enia Belvoir. Dlaczego wi�c mia�oby zabrakn�� joannit�w w czasie obl��enia Saone? Argument nieliczno�ci za�ogi tak�e wydaje mi si� do�� slaby. Przecie� uchod�cy w czasie wojny najch�tniej chronili si� w zamkach, a najlepsz� ochron� dawa�y zamki najwi�ksze. Z tego punktu widzenia Saone by� bardzo "atrakcyjnym" miejscem schronienia przed wojskami Saladyna. W czasie kampanii roku 1188, Saone nie by� pierwszym celem ataku Saladyna i w zamku powinni znajdowa� si� jacy� uchod�cy, kt�rzy �yj�c w bardzo niespokojnym kraju powinni mie� jakie takie przygotowanie wojskowe. Trudno co� powiedzie� na temat koncepcji zdobycia zamku w wyniku akcji w styl "komandoskim". Brak szczeg���w takiej akcji nie pozwala na ocen� jej prawdopodobie�stwa. Chocia� np. zdobycie Chateau Gaillard w 1204 roku by�o wynikiem przedostania si� atakuj�cych na teren zamku g�rnego przez otw�r latrynowy, co wskazuje, �e takie nieortodoksyjne akcje mog�y mie� powodzenie. I wreszcie: zdrada. Ta przyczyna mog�a doprowadzi� do upadku ka�dego zamku. Trudno co� bli�ej o niej powiedzie�, bo nie wiadomo kto zdradzi�, za ile (lub za co) i jak doprowadzi� do wej�cia wojsk Saladyna na zamek. Wbrew pozorom, ze wzgl�du na wyj�tkow� niedost�pno�� zamku, trudno by�oby jednej osobie zmyli� czujno�� za�ogi i doprowadzi� do wpuszczenia obcych wojsk na zamek. Co wi�cej, zaj�cie ca�ego zamku w ten spos�b utrudnia tak�e rozleg�o�� terenu zamkowego. By� mo�e zamek zosta� poddany w zamian za gwarancje bezpiecze�stwa.

Inne nazwy:
Sahjun - Sahyun - Sajhun - Sayhun - Saona - Qala - at Salah Ad-Din - Zamek Saladyna - Saladin - Al-Haffah - Chateau de Saone - Sigon
Tekst:
Jaros�aw Ko�acz
Bibliografia:
1. Krzysztof Duma�a

   
 
Szlak Templariuszy
kontakt
 
 
10435676
copyright©: autorzy Szlaku Templariuszy
1998-2021
projekt: BeneAkebe