RYCERZE BOGA - Zakon Templariuszy i Saraceni

Kontynuacja dawnego działu "Recenzje książek i filmów"
Regulamin forum
Recenzje dotyczą książek i filmów powiązanych z tematyką Szlaku Templariuszy.
Prezentowane poglądy są własnością ich autorów i właściciele serwisu nie biorą za nie odpowiedzialności.
Niedopuszczalne jest jednak świadome użycie słów wulgarnych lub mających na celu obrazę innych.

Recenzje książek i filmów - to coś innego niż wypowiedź na platformie, forum czy czacie.
Tu potrzebna jest chwila na kilka przemyślanych zdań - podsumowanie wad i zalet.
Dlatego tutaj nie mogą pojawiać się wypowiedzi nie spełniające powyższego warunku, posty typu "nie zgadzam się" albo "też tak myślę".
Ogólnie rzecz ujmując błędne są posty nie będące właśnie recenzjami.
Z przykrością informujemy, że będą one usuwane lub przenoszone na odpowiednią platformę interaktywną.
maciej
Posty: 317
Rejestracja: 12 lut 2009, 15:15

RYCERZE BOGA - Zakon Templariuszy i Saraceni

Post autor: maciej »

RYCERZE BOGA - Zakon Templariuszy i Saraceni
Helen Nicolson i David Nicolle


W książce m.in. rozpisano się w temacie "Rycerz Saracen", a wraz z nim pojawiają się teksty dotyczące :
pochodzenia i rekrutacji, składu etnicznego Szajzaru, wyszkolenia, uzbrojenia a w nim:
-łuku, włóczni, miecza. Dalej tematyka związana: z domem i koszarami, karierą w armii, służbą, warunkami życia na kampanii itp.
W drugiej części książki mamy obraz zatytułowany „Rycerz Templariusz”, który tworzą m.in.: werbunek i przyjęcie do Zakonu, wiara i przynależność, wyszkolenie, dzień templariusza według reguły Zakonu, wygląd i ekwipunek, warunki życia w czasie kampanii, doświadczenie bojowe, inne.
Książka zawiera bogate ilustracje. Część z nich to ikonografie średniowieczne, pozostałe autorstwa Reynolds`a Wayne.
Moim zdaniem książkę warto przeczytać, niemniej - czy to ze względu na tłumaczenie , czy innych przyczyn, możemy spotkać opisy tego typu:
„ich koszule z kolczugi nie miały rękawów ... miast pełnego hełmu zakładali hełm garnczkowy ..."
„Mogli też nosić chapeau de fer, czyli kapalin - hełm garnczkowy w kształcie stożka z szerokim rondem…”
Tego typu „nieścisłości” zdecydowanie psują smak czytanej lektury.

Autor recenzji: Wilhelm z Beaujeu
ODPOWIEDZ